foto

foto

niedziela, 19 października 2014

Karta Laickości we francuskiej szkole


Francuzi uważają, że nie ma lepszego sposobu na stworzenie społeczeństwa żyjącego w zgodzie i harmonii niż  zniwelowanie różnic religijnych w przestrzeni publicznej. Laickość, w przestrzeni publicznej, daje możliwość wypowiedzi-chociażby artystycznej-bez budowania religijnych murów nienawiści, jest też gwarantem tolerancji. Pilnuje się więc przestrzegania  tej zasady we wszystkich państwowych instytucjach Republiki.

Przed kilkoma dniami znalazłam się w jednej ze szkół paryskich, w 9-tce. Przy wejściu, na tablicy ogłoszeń, widniała w dobrze widocznym miejscu „Karta Laickości w szkole” a na niej, 15 punktów informujących uczniów o zasadach, które obowiązują wszystkich uczęszczających do tej instytucji uczniów. Przetłumaczyłam tę Kartę Laickości na polski, bo uważam że jest ona podstawą budowania laickiego, nowoczesnego, republikańskiego i tolerancyjnego społeczeństwa, już od dziecka. Dla przypomnienia, we Francji państwową, bezpłatną i laicką szkołę dzieci rozpoczynają w wieku trzech lat i chociaż do lat sześciu nie jest ona obowiązkowa, to jednak uczęszczają do niej  prawie wszystkie dzieci. Nauczyciele i personel pomocniczy ma obowiązek wpajać te zasady dzieciom i dbać o to, aby były przestrzegane. Czym skorupka za młodu nasiąknie...Gdyby ktoś się chciał zapoznać z wersją francuską, jest ona dostępna tu
Karta Laickości obowiązuje we wszystkich instytucjach nauczania publicznego od 1 września 2013 roku. Pierwsze pięć punktów dotyczy laickości Republiki a pozostałe-szkoły.

Karta Laickości w szkole

1. Francja jest Republiką niepodzielną, laicką, demokratyczną i społeczną. Zapewnia wszystkim obywatelom równość wobec prawa na całym swoim terytorium. Obowiązujące jest poszanowanie wszystkich wyznań.

2. Republika laicka organizuje rozdział religii od państwa. Państwo jest neutralne wobec przekonań religijnych i duchowych. Nie ma religii Państwa.

3. Laickość gwarantuje każdemu wolność sumienia. Każdy posiada wolny wybór, może wierzyć lub nie wierzyć. Pozwala na wolną ekspresję przekonań religijnych przy poszanowaniu innych i w granicach porządku publicznego.

4. Laickość pozwala na wywiązywanie się z obowiązków obywatelskich, godząc poszanowanie wolności każdego z osobna z zasadami równości i braterstwa wszystkich w trosce o wspólny interes.

5. Republika gwarantuje we wszystkich szkolnych instytucjach respektowanie powyższych zasad.

 6. Laickość szkoły stwarza uczniom warunki kształtowania osobowości, praktykowania własnej opinii i formowania postawy obywatelskiej. Laickość chroni przed wszelkiego rodzaju prozelityzmem i presją, która uniemożliwiałaby im dokonanie własnego wyboru.

7. Laickość zapewnia uczniom dostęp do wspólnej kultury i dzielenia się nią.

8. Laickość umożliwia ćwiczenie wolności ekspresji uczniów w granicach dobrego funkcjonowania szkoły jako miejsca respektowania wartości republikańskich i pluralizmu przekonań.

9. Laickość pociąga za sobą odrzucenie wszelkiego rodzaju przemocy i dyskryminacji, gwarantuje równość między dziewczynkami i chłopcami i opiera się na kulturze wzajemnego szacunku i na rozumieniu innego.

10. Do całego personelu należy przekazywanie uczniom sensu i wartości laickości jak również innych podstawowych zasad Republiki. Do nich należy wprowadzanie tych wartości w życie w ramach życia szkolnego. Ich obowiązkiem jest również przekazanie poniższej karty do wiadomości rodziców uczniów.

11. Personel ma obowiązek zachowania bezwzględnej neutralności. Nie powinien manifestować przekonań politycznych ani religijnych podczas wykonywania obowiązków zawodowych.

12. Nauczanie jest laickie. Aby zagwarantować uczniom jak najbardziej obiektywne otwarcie na różnorodność wizji świata jak również na rozległość oraz precyzję wiedzy, żaden  temat nie jest z założenia wykluczony z debaty naukowej i pedagogicznej tak aby kwestionował prawo nauczyciela do omawiania problematyki objętej programem.

13. Nikt nie może się zasłaniać poglądami religijnymi aby odmówić podporządkowania się regułom obowiązującym w szkole Republiki.

14. W szkolnych instytucjach publicznych, zasady współżycia w rozmaitych przestrzeniach, sprecyzowane w wewnętrznym regulaminie powinny opierać się na zasadach laickości. Noszenie znaków czy też strojów, którymi uczniowie manifestowaliby ostentacyjnie przynależność religijną, jest zakazane.

15. Przez sposób myślenia i działania, uczniowie przyczyniają się do propagowania laickości w uczęszczanych przez siebie instytucjach.


Ten wpis, jest moim głosem w toczącej się w Polsce debacie na temat neutralności światopoglądowej państwa i podpisem pod apelem polskich profesorów o zaprzestanie klerykalizacji kraju.


13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa ta karta. Przydałoby się coś takiego w Polsce. Właśnie za takie podejście do życia, wychowania, szanuję Francję i Francuzów. Choć pewne punkty wzbudzają moje wątpliwości. Ciekawa jestem jak taka karta funkcjonuje w praktyce. Funkcjonuje, czy to tylko piękna teoria, a życie życiem? Choćby punkt 14... Czy noszenie na szyi medalika komunijnego na łańcuszku przez ucznia zostanie potraktowane jako wykroczenie, czy nie? Jeśli tak, to już ten uczeń może się poczuć dyskryminowany i zarzucić szkole złamanie punktu 9... Choć teoretycznie sam łamie 14. Jak sądzisz? Wiesz jak to działa w praktyce? Jestem bardzo ciekawa, jak to na co dzień funkcjonuje.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że chodzi przede wszystkim o unikanie ostentacyjnego afiszowania się przedmiotami o charakterze religijnym. Nikt nikogo nie będzie gromił za dyskretny łańcuszek, ale niedopuszczalne jest już noszenie nakryć głowy przez muzułmanki czy też kipy przez Żydów. W szkole nie wiszą krzyże, a nauczyciele muszą zachowywać całkowitą laickość w nauczaniu. W praktyce sprawdza się to znakomicie, ale jeśli komuś publiczna szkoła republikańska nie odpowiada, to jest ogromna ilość szkół religijnych-katolickich czy żydowskich, gdzie takich ograniczeń nie ma.

      Usuń
  2. Bardzo interesujące!
    Wczytuję się i przeczuwam, że tego rodzaju deklaracje są ryzykowne w transplantacji (jestem wciąż pod wpływem "Bogów";)).
    Gdzie przewidywałabym opór?
    W samym definiowaniu "laickości" jako wartości. W Polsce mówi się "tolerancja" (jakkolwiek kaleka byłaby jej realizacja) - wiadomo, jest trochę jak w filmie "Nie mam mocnych": Kargul, jadąc do sądu, każe babce wziąć granat, bo sprawiedliwość sprawiedliwością, ale racja musi być po naszej stronie. Tolerancja dla nas, inny jest podejrzany. Po tym wyjaśnieniu wracam do sedna: "tolerancja" ma historyczne korzenie, szczyciliśmy się nią przez stulecia. Laickość nie budzi tak silnych skojarzeń, a wręcz łączy się z ateizmem, czyli przewagą opcji "niewiary" nad opcją "wiary".

    Oczywiście podejrzany byłby punkt 14 - który brzmi jak zaprzeczenie punktu 8. To znaczy: w Polsce niemożność demonstrowania zewnętrznych przejawów światopoglądu budziłaby intensywną potrzebę takiej manifestacji. I w ogóle: żaden zakaz nie brzmiałby tu dobrze. Choć to nie tylko polski problem, o ile słusznie kojarzę, Francja napotyka na opór muzułmanów.

    Dla jasności: nie podważam tych punktów, lecz widzę w nich trudność adaptacyjną.
    Natomiast bardzo trafiają mi do serca punkt 11 i punkt 13.
    Wcale nie proste, bo przecież wytrącają z puli argumentów wszystkie asy światopoglądowe. Co może rodzić dezorientację: jak ma walczyć nieuzbrojony żołnierz? Trzeba by przemeblować myślenie na takie, w którym w ogóle nie chodzi o walkę, a człowieczeństwo definiuje się bez ideologii.
    Jestem jednak gotowa być wyznawcą (szczególnie) tych dwóch punktów. Neutralność w roli publicznej i nieprzedkładanie religii nad zasady społecznego współistnienia.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karta Laickości we Francji jest często rozumiana jako narzędzie wymierzone w tradycyjne i słabo integrujące się społeczeństwo muzułmańskie. To prawda, że z nimi jest najwięcej problemów...Ale moim zdaniem proponuje ona znacznie więcej. W dzisiejszym skonfliktowanym religijnie świecie, wykształcenie ludzi, którzy nie na nauczaniu religijnym budują swoją wiedzę i moralność, to odważne zadanie. Punkt 13 jest ważny, na nim opiera się nauka przedmiotów ścisłych. Francja kształci w swoich szkołach publicznych wolne od obciążeń religijnych umysły i chwała jej za to...

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy artykuł! Zwrócę uwagę czy w gimnazjum w Pierrefitte też wisi Karta Laickości, kiedy będę odprowadzać córkę sąsiadki po feriach.
    Zastanawia mnie również funkcjonowanie punktu 14. Medalik na łańcuszku można jeszcze ukryć pod ubraniem, ale chciałabym wiedzieć czy te tradycyjne ubrania muzułmanek (długie szaty, pod którymi noszą normalne ubrania) oraz chusty są traktowane jako manifestacja religii? W końcu mówimy tu o stroju. Jeśli tak, to w Pierrefitte czy w gimnazjum w Garges ten punkt nie jest przestrzegany. Może tutaj rozwiązaniem byłoby wprowadzenie mundurków tak jak w Wielkiej Brytanii, gdzie każdy uczeń ma mundurek z logo szkoły, wszyscy wyglądają jednakowo, więc nie widać ani religii ani statusu społecznego.
    Jakiś czas temu przeczytałam artykuł, w którym oskarżano o dyskryminację pewne przedszkole, ponieważ od 1 września 2013, matki noszące muzułmańskie chusty nie mogły towarzyszyć dzieciom podczas wycieczek. Teraz wydaje mi się, że to właśnie z powodu tej karty.
    Przed Polską jeszcze długa droga do laickości. Mam nadzieję, że moje pokolenie w końcu doczeka się laickiego państwa, chociaż zaczynam tracić nadzieję kiedy widzę, słyszę lub czytam o tym, co tam się wyprawia. Oczywiście podpisałam się pod apelem.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ogromnie ciekawa Twoich obserwacji. Czy faktycznie poza Paryżem ta Karta nie jest przestrzegana? Być może widziałaś matki przychodzące po dzieci, ale nie chce mi się wierzyć, że uczennice mają prawo przychodzić na lekcje z nakrytą głową. Napisz może jak to wygląda w Pierrefitte.

      Usuń
    2. Pamiętam jak dziś moje zdziwienie kiedy minęłam grupkę licealistek ubranych w chador, spod którego wystawały trampki i dżinsy, zaraz po przeprowadzce do Pierrefitte w marcu 2013. W tym roku, mniej-więcej w kwietniu, w oczy rzuciła mi się inna licealistka, która na chador zarzuciła jeszcze dżinsową kurtkę (zastanawiałam się jaki jest sens noszenia tylu warstw i w takiej kombinacji). Wydaje mi się, że problem dotyczy właśnie bardziej liceum niż gimnazjum, ale przyjrzę się jeszcze gimnazjalistkom za 2 tygodnie. W gimnazjum Pablo Picasso w Garges, pamiętam starsze uczennice zakrywające włosy. Nie było ich wiele, ale jednak...
      W Pierrefitte, większość społeczeństwa to muzułmanie, więc nie dziwi mnie taka kolej rzeczy. Inną "anormalią" jest to, że nie znajdziesz wieprzowiny w sklepach (zwykłych i mięsnych). Trzeba po nią jechać do centrum handlowego.

      Usuń
  4. Jestem ciekawa,czy rzeczywiście to zdaje egzamin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam, to na pewno pomaga nauczycielom w egzekwowaniu od uczniów wymagań stawianych w Karcie. Przyznam szczerze, że nie spotkałam się jak dotąd z jakimiś protestami. Ci, którzy wysyłają dzieci do francuskiej szkoły publicznej wiedzą, jakie panują w niej zasady.

      Usuń
  5. Holly, scenka z życia. Nauczycielka (dyrektorka elitarnego liceum, laickiego de nomine): "Córka jest dobrym dzieckiem, chociaż nie chodzi na religię..." Sapienti sat. Długa droga przed nami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mama dba, żeby dziecko nie zbłądziło:) Głowa do góry-nic nie trwa wiecznie!

      Usuń
  6. Dłuuuga droga przed nami, choćby przy ew. realnym wdrażaniu punktów 3. i 5.
    Nowa sukienka bloga oszałamia kreatywnością; dziennik na wyrwanej z brulionu karcie.
    Cieszę się bardzo pomimo, że jak utknęłam, tak wciąż siedzę... pomiędzy dyniami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam oprawy a poza tym, lubię zmiany! A propos dyń, to faktycznie dziwnie się wyświetla, musi być gdzieś jakiś błąd:( Wystarczy jednak kliknąć-i jesteśmy na bieżąco!

    OdpowiedzUsuń