foto

foto

środa, 10 listopada 2010

Agata Tuszynska o Wierze Gran


Nie wiem, czy Agata Tuszynska spodziewala sie, ze wywola  biografia Wiery Gran az taka burze. Zanim otworzylam pierwsza strone jej ksiazki, juz mialam za soba lekture prasy francuskiej o wydawnictwie i dziennikarzach, ktorzy bez skrupulow szkaluja imie Wladyslawa Szpilmana, bohatera filmu „Pianista”.  Po wojnie odniosl on swoimi piosenkami ogromny sukces jako kompozytor, ale dopiero Polanski uczynil z niego bohatera, czlowieka bez skazy. Wierze Gran nie bylo dane dostapic takiej beatyfikacji, choc byla wielka gwiazda, miala piekny niski glos, egzotyczna urode. Ale to nie ona, ale Szpilman przeszedl do historii. Co sie na to zlozylo? Co spowodowalo, ze o Wierze Gran starano sie zapomniec?

 Przez kilka powojennych lat trwal jej proces o wspolprace z gestapo. Ale nie znaleziono zadnych dowodow, sprawe umorzono. Ale przyklejono jej late, i tej laty, kolaborantki, nie mogla sie pozbyc przez cale zycie, byla trucizna, ktora ludzka zawisc dodawala do kazdego jej wystepu-w Paryzu, Tel-Avivie, Nowym Jorku, Caracas. Wozila ze soba uniewinniajace ja papiery, pokazywala je komu sie dalo, a mimo to zawsze znalazl sie ktos, kto potrafil powiedziec- to Wiera Gran-kolaborantka. Nie jest latwo udowodnic niewinnosc.
Szpilman i Wiera Gran przezyli getto, razem pracowali w tej samej kawiarni na Lesznie, w centrum zydowskiego Brodwayu,  przez pietnascie najtrudniejszych miesiecy. Ja wydobyl stamtad polski maz, ukryl na podwarszawskiej wsi, w Babicach. Szpilman blakal sie po aryjskiej stronie Warszawy skazany na pomoc „Zegoty”.  Gdy  po wojnie  Wiera Gran zjawila sie w siedzibie polskiego radia u Szpilmana, nie zostala przez niego przyjeta z otwartymi ramionami „To ty zyjesz? Nie, do zadnej pracy Cie nie przyjme, slyszalem, ze w czasie wojny bylas kolaborantka...”. Dlaczego to powiedzial?

Wiera Gran przed wojna byla znana w calej Warszawie piesniarka, wystepowala z takimi gwiazdami jak Eugeniusz Bodo czy Ludwik Sempolinski. Gdy w 1941 roku zbudowano getto, dolaczyla do swoich najblizszych za murem. Polski Zwiazek Artystow Scen Polskich nie tolerowal wystepow artystow na deskach sceniczynch Warszawy, uwazajac to za kolaboracje. Inne zasady obowiazywaly w getcie, gdzie wystepy  tolerowano, jesli nie przekraczaly one oczywiscie granic przyzwoitosci, czyli ogladala je publicznosc zydowska a nie niemiecka czy tez wspolpracujaca z Niemcami. Jesli aktorki nie utrzymywaly zadnych kontaktow z gestapo, nie spiewaly na prywatnych wieczorach u Niemcow. Wiera Gran z tego co mowila sama i co zostalo powiedziane w procesie nigdy nie przekroczyla tej granicy przyzwoitosci. Dlaczego wiec stala sie po wojnie ofiara oskarzen? Czy juz samo przezycie getta stalo sie czyms niemoralnym?

Agata Tuszynska napisala ksiazke wielce rzetelna i wierzcie mi, oparta na znakomicie prowadzonej, bardzo dlugiej kwerendzie. Nic nie wymyslila, niczego nie dodala. Jest to po prostu opis jej wieloletnich wizyt u ciezko chorej Wiery Gran w Paryzu pod sam koniec jej zycia, ale takze wywiady ze swiadkami tamtych czasow i szczegolowe badania w Instytutach naukowych, aby dowiedziec sie prawdy o swojej bohaterce, prawdy o tamtych czasach. Niewinna czy kolaborantka? Skad nienawisc miedzy nia i Szpilmanem? Wiedziala za duzo? On wiedzial cos o czym nie chcial mowic? Z jej ust padaja slowa oskarzajace Szpilmana. Ponoc widziala ktoregos dnia rece pianisty, rece,  ktore doskonale znala wpychajace Zydow do niemieckich ciezarowek. Klamala czy mowila prawde? Mscila sie na Szpilmanie, za to, ze odmowil jej pracy, za oskarzenie, ktore zniszczylo jej zycie, za brak slawy po wojnie?

Przez ostatnie trzydziesci lat mieszkala w Paryzu, pod numerem 61 Chardon Lagache w „16”-stce.Pochowana zostala na cmentarzu Pantin...Nie wiedzialam, ze az tyle jej piosenek mozna posluchac na You Tube wiec zalaczam tylko jedna, po francusku o Warszawie







87 komentarzy:

  1. Po co i pani wypisuje nastepne pomowienia.Czy wypada sie z uprzejmosci narazac na wstyd? Co to znaczy, ze wg, Ireny Sendlerowej: Zbrodniarka, sprzedawczyk wlasnego narodu i agentka gestapowska Wiera Gran wie za duzo? ona wszystko wie. W koncu ile Zydow wydala? A ilu Polakow? Co zeznal Edelman - twardziel? Pani Tuszynska przemilczala szereg istotnych dokumentow, nie znanych jeszcze podczas procesow w 1947 r.- po pogromie w Kielcach - kto chcial skazywac Zydowke? - a pochodzacych z Londynu i z KW AK, a ktore obciazaja Gran do dzis. Gran oskarzyla ponadto Polanskiego o stworzenie szajki ze Szpilmanam jr. aby ja zabic. Tuszynska rozpowszechnia rzeczy dziwne. W styczniu, gdy ksiazka wyjdzie w Paryzu, Szpilman zapowiada proces i tam. A p. Tuszynska niech zakonczy proces o podzial spadku z dziecmi zmarlego meza w Toronto, aby miala czas na procesy w Europie. No i antysemici raduja sie! Szkoda, ze niektorzy z nich operuja polskim jezykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      pisze pan BREDNIE !!! WSTYD!WSZYSCY WIERZYLI WIERZE GRAN!!!!!!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Jakiez to piekne, jak broni sie Adolf Berman i Pesach Bursztajn i oskarza sie Gran. Bzdury do kwadratu ! Az sie tego czytac nie daje.

      Usuń
  2. Mam wieksze zaufanie do kwerendy przeprowadzonej przez Agate Tuszynska niz do plotek rozpowszechnianych o Gran w po wojnie. Napisze tylko o jednej sprawie. Gdy piesniarka wyjechala do Izraela i wytoczono jej proces oraz zagrozono bojkotem, Turkow, glowny oskarżyciel, chciał za wszelka cene zdobyc przeciwko niej dowody. Poprosil wówczas niejakiego Netzla, aby ten napisal do Sendlerowej a ten z kolei przepytal w tej sprawie Szpilmana (str.374), który miał „duzo w tej sprawie wiedziec”. Nie wiem, czy oglądał Pan wideo, w którym Szpilman opowiada o spotkaniu z Wiera po wojnie w radiu (http://www.youtube.com/watch?v=FVoS6Cb_2e4) i w którym opowiada jak spotkal wczesniej Turkowa a ten go przed Gran przestrzegal. „on wiedział a ja nie, ale skad on wiedzial?” wiec mowi do niej, ze słyszał…ze chodza takie pogłoski…ze mowil mu Turkow,… ze była kolaborantka. Kaze przynieść zaświadczenie z bezpieki. Czy nie było to poniżające dla Wiery Gran usłyszeć taka odprawe z ust człowieka, któremu dala w czasie wojny prace w „Sztuce”, ktory komponowal dla niej piosenki i który może jako jedyny wiedział kim była naprawde? Pytam, kto, jeśli nie Szpilman znal ja lepiej? Gdyby wówczas postawil się, miał odwage zaprzeczyc, nikt chyba wiecej nie podważyłby tego świadectwa. Ale stchórzył…a może jej po prostu nie lubil? Z wywiadow, które odnalazłam na You tube odniosłam wrazenie, ze była osoba o dominującej osobowości, pewnej siebie, nie wiem do konca czy była po prostu lubiana.
    Mysle, ze bardzo trudno oceniac zachowanie ludzi w tamtych czasach, można natomiast próbować szukac prawdy i temu sluzy ksiazka Tuszynskiej, nawet jeśli na wiele pytan nie udalo się jej znaleźć odpowiedzi.
    Nie wiem natomiast, po co wspomina pan o procesie spadkowym Agaty Tuszynskiej który nie ma nic wspolnego z tematem jej książki- ma cos sugerowac?

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy10.11.10

    Zastanawiam się ile potrwa jeszcze cała ta polemika. Nie zgodzę się co do rzetelności kwerendy p. Tuszyńskiej. W książce znajduje sie mnustwo błędów faktograficznych.Przytoczę choćby jeden: Wiera Gran nie mogła oglądać filmu z Ordonką będąc w Wołominie jak pisze autorka przed 1931 rokiem, gdyż film pochodzi z 1933roku. Takich błędów niestety jest wiele.Agata Tuszyńska nie przedstawiła WIery Gran jako artystkę , tylko głównie jako osobę pomówioną o kolaborację, zwariowaną i wulgarną. Zgodzę się, że taka była w ostatnich kilku latach, ale jej portret stworzony przez Tuszyńską jest nie wyważony. Te wszystkie futra, brylanty, złote zapalniczki itd. są wyssane z palca. Zresztą Tuszyńska nie ma pojęcia jak wynika z książki ani o okresie międzywojennym, ani o życiu artystycznym tamtego okresu. Nie wiem czemu próbuje z Wiery Gran zrobić Ordonkę. Wysnute z palca są także honoraria, które rzekomo Wiera Gran dostawała przed wojną za występy w Paradisie. Liczyłem, że książka Tuszyńsiej przypomni szerszej polskiej publiczności, prawdziwą postać Wiery Gran, tej zapomnieanej, kobiety o niskim pięknym głosie, kobiety pomawianej o nawiększą zbrodnie, to jest o kolaborację. A tymczasem zrobiła z WIery wariatkę, obłąkaną, nie wiedzącą co mówi. Wstyd i hańba!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam sie, dowiadujemy sie bardzo malo o Wierze Gran jako artystce a szkoda...Ja jej nie znalam, a przeciez wychowalam sie w Warszawie wsrod osob, ktore zyly jeszcze mitami przedwojennej stolicy, nucac piosenki Ordonownej, Fogga i Sempolinskiego czy Kiepury. Odkrywam wiec te postac po raz pierwszy z wielkim zdumieniem, ze istniala i przyznam sie, ze obraz Wiery Gran wyniesiony z ksiazki rozni sie od postaci, ktora odkrywam we fragmentach filmow, nagran i wywiadow. Ale Agate Tuszynska nie interesowala Wiera Gran jako artystka, ale jako ofiara pomowien i oszczerstw.
    Co do kwerendy. Zebrala ogromna dokumentacje, ale opublikowala ja bardzo wybiorczo. Na przyklad, nie wiem czemu, nie zamiescila powszechnie znanej deklaracji Ireny Sendlerowej na jej temat.Niewiele tez pisala o dokumentach z KG AK z Londynu. Rodzajem strszczenia historii Wiery Gran jest reportaz "Pietno" Joanny Szczesnej, ktory ukazal sie w 2008 roku w "Wysokich obcasach".

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy10.11.10

    Agata Tuszyńska pierwszy list do WIery Gran napisała 1 września 1999 roku. Od tego czasu utrzymywała kontakt, czasem częstszy, czasem nie. Szukałą materiałów, ale niewiele ich znalazła gdyż za wiele ich nie ma. Sam badam życie Wiery Gran od wielu lat.Agata Tuszyńska nie mogła dotrzeć do wielu informacjii gdyż prywatne archiwum Wiery znajduje się w prywatnych rękach. Cóż napisałą swoją opowieść, nie zgodze się że wyważoną i prawdziwą, ale każdy ma prawo pisać co chce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wywazona, gdyz odnioslam wrazenie, ze Tuszynska dotarla do bardzo wielu ludzi i instytucji. Wystarczy przejrzec liste osob, ktorym sklada podziekowania. Chciala poznac glosy i swiadectwa wszystkich zyjacych swiadkow. Starala sie byc neutralna. Ale wracajac do dostepu do informacji, to czy mozna uwierzyc, ze nie miala dostepu do prywatnego archiwum Wiery Gran? A skad w takim razie zdjecia mieszkania po jej smierci,prywatnych listow, bizuterii czy tez archiwalnych zdjec?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy10.11.10

    Agata Tuszyńska była przy likwidacjii mieszkania Wiery Gran po jej śmierci, stąd resztki którymi szarżuje w swojej książce. Kilka zdjęć, buty, okulary, i kilka listów. A to, że nie miała dostępu do archiwum Wiery Gran, wiem napewno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe skad taka wiedza ?

      Usuń
  8. Przyznam szczerze, ze dosc szokujace sa te zdjecia, wnikajace bardzo gleboko w intymna sfere Wiery Gran. Nie wiem, czy bardzo bym chciala, zeby ktos po mojej smierci fotografowal moje buty, rekawiczki czy przedmioty prywatne. Kazdy z nas ma jakas sfere prywatnosci, ktorej nie lubi pokazywac. Problem polega na tym, ze akurat Agata Tuszynska wyczucia taktu nie ma...Troszkle zenujaca byla ksiazka o jej zwiazku z Henrykiem Dasko...Rowniez pozdrawiam i czekam na piekna opowiesc o wielkiej damie i jej ogromnym talencie, o pani Wierze Gran.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy23.11.10

    Przeczytałam książkę P. Tuszyńskiej nie znająć wcześniej historii Wiery Gran ani jej piosenek. Nie wiem też czy w książce są błędy merytoryczne. Samą historią jestem wstrząśnięta. Spodobało mi się to, że w zasadzie przytacza tylko wypowiedzi, nie ocenia, pyta. Daje do myślenia. Natomiast nie odczytałam oskarżeń wobec Szpilmana...padły ciężkie słowa, ale jak rozumiem z jednej i drugiej srony.
    Jednym słowem książkę skończyłam czytać,ale od tej historii nie jestem w stanie sie uwolnić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Calkowicie sie z Pania zgadzam, mysle, ze jako pierwszy zarzuty wobec niej postawil Szpilman a Agata Tuszynska stara sie jednak pozostac obiektywna. Rozmawialam wczoraj z osoba pracujaca swego czasu w Zydowskim Instytucie Historycznym i ona rowniez uwaza podobnie, zrodlem pomowien wobec Wiery Gran byl Turkow, ktory mial mniej zdolna i nie tak piekna zone...Ponoc tez w wydanej ksiazce, ale ja jej nie czytalam, wysunal on niesluszne oskarzenia wobec wielu innych osob.
    Serdecznie dziekuje za komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy28.11.10

    Do wszystkich dyskutantów: przeczytajcie, proszę, powieść Remigiusza Grzeli pt. "Bądz moim bogiem", wydaną przez WAB, gdzie Wiera Gran jest jedną z głównych bohaterek! To powieść, więc wydawałoby się, ze mniej wiarygodna, a jednak. Autor przytacza historię Wiery z jej autobiograficznej ksiązki,wydanej w Paryżu. Wspomina o niej Joanna Szczęsna. Skądinąd wiem, że i autor wielekroć bywał u pani Gran, w jej mieszkaniu, potem w owym historycznym przytułku. Był także na jej pogrzebie. Ale poniewaz to dziennikarz z prawdziwego zdarzenia, a nie sęp, więc nie przyszloby mu do głowy być przy likwidacji mieszkania. Prywatne archiwum Wiery Gran jest w posiadaniu Arona Halberstama i jak do tej pory nikomu go nie udostępnił. Polecam rowniez artykuł Joanny Szczęsnej "to nie była agentka", zamieszczony w Gazecie Wyborczej z dnia 24 listopada 2010 roku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuje za komentarz i podaje linka do artykulu Joanny Szczesnej: http://wyborcza.pl/1,75475,8708401,To_nie_byla_agentka.html?as=1&startsz=x

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy28.11.10

    Remigiusz Grzela, nie był na pogrzebie Wiery Gran.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy28.11.10

    Sępem być może była Agata Tuszyńska. Aron Halberstam, który posiada archiwum, nie był przy likwidacjii mieszkania, dostał archiwum od samej Wiery Gran za jej życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      PROKURATOR POWINIEN SPRAWDZIĆ KIM W RZECZYWISTOŚCI JEST ARON HALBERSTAM Z KRAKOWA ?JAK ZDOBYL ZAUFANIE I ARCHIWA P.VERY GRAN,NA POGRZEBIE NIE UMIAL ODMÓWIC KADYSZU I UCZYNIŁA TO POLKA MIESZKAJACA W PARYŻU,PANO STENIA ZWOLIŃSKA(EX TANCERKA).NIE NAJLEPSZĄ OPINIE O TYM PANU MAJA SIOSTRY ZAKONNE Z DOMU Św.KAZIMIERZA GDZIE OSTATECZNIE ZMARŁA VERA GRAN !?pODOBNO TEN CZŁOWIEK NIE JEST RABINEM ZA KTÓREGO SIĘ PODAJE,SPOSPONOWAL POGRZEB-IEST TO ALBO CHORY PSYCHCZNIE ALBI HOCCSZTAPLER!!!!????

      Usuń
    2. Anonimowy10.12.12

      Nie mogła Kaiszu odmawiać Stefania Zwolińska gdyz nie było wogóle kadiusz na pogrzebie Wiery Gran. NIe było Minjanu bez któego kadisz nie może być odmawiany. Co do sióstr z domu św. Kazimierza to można bardzo wiele o nich powiedzieć niestety tylko złego. Czy Halberstam jest rabinem czy tez nie nie wiem. WIem jednak, że zajmował się i opiekował Wierą Gran. Nie tak jak Agata Tuszyńska.

      Usuń
  15. Anonimowy28.11.10

    Na pogrzebie Wiery Gran byli: Teresa Czekaj, Andrzej Dobosz wraz z małzonką, pani z Polskiej biblioteki w Paryżu,pięć sióstr zakonnych z domu św. Kazimierza, Aron Halberstam, rabin prowadzący pogrzeb, i jeszcze trzy osoby, napewno nie było tam Remigiusza Grzeli.

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy28.11.10

    Dlaczego wszyscy przeciwko Agacie T.? Książka jest znakomicie napisana, a Agata T. to najlepsza polska biografistka. I tyle w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      BRAWO PANI AGATO!

      Usuń
    2. Anonimowy24.4.13

      To ksiazka antysemicka: Zydzi - kolaboranci z gestapo, a nie ofiary. niemcy - publicznosc, a nie zloczyncy i mordercy. Zydzi to ubecy - Kazio - maz Wiery to UBek, ktory wspoldzialal przy morderstwach na patriotach Pileckim i innych - no wiec Tuszynska robi z niego Zyda, Pianista - Szpilman - klamca - Film i Polanski -bee! Zydzi zli -przeslaqduja Gran! zydzi zli - sami wysylali sie na smierc (a kto wtedy wiedziel dokad jada te pociagi i po co?) Zydzi wszystkiemu winni - tak czytam w "Rodzinnej historii leku" wynurzenia tatusia Tuszynskiej. I podobna jest ksiazka o Wierze Gran. Lezy jablko pod jablonka...

      Usuń
  17. Anonimowy29.11.10

    Tak, potwierdzam moj błąd: pana Grzeli nie bylo na pogrzebie. Była natomiast pani Teresa Czekaj, jego znajoma. Dziekuję za sprostowanie. Ale ksiązkę Bądź moim bogiem - R. Grzeli - i tak polecam, choc to powiesc, tym niemniej dla chcących poznac klimaty związane z Wierą Gran to dodatkowe źródło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy13.12.10

    A gdzie jest powiedziane, ze Szpilman rozpowszechnial plotki o Gran? Bo jej powiedzial, ze o plotkach slyszal? I powiedzial jej od kogo? A Tuszynska manipuluje: Na scianie u Gran (foto) nie ma nic o szajce Polanskiego i Szpilmana, chcacej ja zamordowac. To dopisala sobie Tuszynska, blednie tlumaczac napis z fotografii ! A i zeznania Szpilmana przed sadem (sa na fotografii w ksiazce) sa pokretnie i klamliwie przetlumaczone - chyba w nadziei, ze ktos nie spojrzy na fotografie. Turkow byl dzialaczem AK. Dlaczego chcecie (wzorem komuchow) wmowic ludziom, ze AK robilo swinstwa i bylo zgraja niewiarygodnych, skorumpowanych, niszczacych swe ofiary dla wlasnych korzysci ludzi ? Oskarzenia sa wobec Gran sfprmulowane w wielu dokumentach urzedowych. Czy to wszystko bylo zrobione? Czy motyw Blumenfeld mogl byc motorem takiej kampanii, w ktorej tylu ludzi stawialo na szale swoj potezny autorytet? A jakim prawem wypisujecie plotki, bez zadnego poparcia o Szpilmanie? Na podstawie wypowiedzi Gran? Przeciez u Tuszynskiej jest dosyc wiele klamstw. Gran byla nie tylko stale angazowana do Radia, ale nawet dokonala tam w wtedy szeregu istniejacych nagran archiwalnych. Klamstwo, ze Szpilman niszczyl jakies jej tasmy dalo sie obalic poprzez przejrzenie katalogow (ktore sa kompletne) z rejestrem wszystkich nagran archiwalnych i zasobow archiwum radiowego. Tych klamstw, przeklaman i kretactw jest wiele. Wspaniala kariera Gran na calym swiecie opisana jest barwnie, skad wiec podsumowanie, ze byla przesladowana i nie mogla wystepowac? Czytaj ksiazke uwaznie, a na roznych stronach znajdziesz sprzeczne ze soba informacje i jeszcze bardziej bledna, sugestywna konkluzje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy27.1.11

    To zakrawa na jakas paranoje. Wspolpracowala, nie wspolpracowala? Przeciez o wspolpracy Gran z gestapo swiadcza d o k u m e n t y! Np. raporty kontrwywiadu AK i bojowych organizacji zydowskich z getta, oswiadczenie Ireny Sendlerowej zlozone w kwietniu 1983r. na rece prof. Maurycego Horna, owczesnego dyrektora Zydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, zeznania swiadkow z getta (np. Jonasa Turkowa). Kochani, przeciez gdyby Wiera Gran w odpowiednim momencie nie uciekla z Warszawy i nie ukryla sie, to nie mielibysmy dzisiaj o czym rozmawiac a pani Tuszynska pisac, bo podziemie (AK albo organizacje zydowskie) wykonaloby na niej wyrok! I nic dziwnego, ze w powojennej Polsce nie zostala skazana, miala silne poparcie. Jej maz, Kazimierz Jezierski, byl etatowym pracownikiem Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego i uczestniczyl na Rakowickiej w egzekucjach takich polskich bohaterow, jak np. rotmistrz Witold Pilecki (protokol egzekucji z jego podpisem mozna znalezc w internecie). Tak wiec bardzo prosze nie rozczulajmy sie nad kanaliami. Cala te historie z ksiazka Tuszynskiej traktuje jako prowokacje, a promowoanie ksiazki oszczerstwami pod adresm pianisty Wladyslawa Szpilmana jest po prostu swinstwem. Pozd.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesli dokumenty faktycznie istnieja, to dlaczego nikt ich dotad nie opublikowal? Dlaczego nikt o nich nie mowil na spotkaniu, jedynym zreszta, z Agata Tuszynska w Paryzu? Byli na tym spotkaniu ludzie, ktorzy znali zarowno Szpilmana jak i Wiere Gran i nie powiedzieli ani slowa. Ktos tylko zapytal dlaczego nie umiescila w ksiazce oswiadczenia Sendlerowej, na co Tuszynska odpowiedziala, ze po prostu nie wiedziala o jego istnieniu. Sadze, ze ktoregos dnia, jak to najczesciej bywa, wszystko zostanie do konca wyjasnione, czego serdecznie zycze rodzinie Wladyslawa Szpilmana, gdyz bezpodstawne oczernianie uwazam faktycznie za wielka podlosc.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy30.1.11

    Wstrzasajacy list Ireny Sendlerowej o Wierze Gran mozna przeczytac na portalu Erec Israel (http://izrael.org.il/historia/845-sendlerowa-o-gran.html) Mysle, ze Wiera Gran byla osoba zdolna do wszystkiego, a moze Agata Tuszynska tez? Na portalu IPN zamieszczona jest strona rotmistrza Witolda Pileckiego. Mozna tam obejrzec fotokopie oryginalu protokolu z Jego egzekucji. Na protokole tym widnieje podpis lekarza Kazimierza Jezierskiego, meza Wiery Gran, uczestnika egzekucji na Witoldzie Pileckim. Sama Agata Tuszynska jest synowa szefa kancelarii Boleslawa Bieruta, Wladyslawa Daszkiewicza i moze tu lezy odpowiedz na pytanie: dlaczego chca zniszczyc Wladyslawa Szpilmana lansuje Wiere Gran. Zenujace jest kto tu na kogo podnosi reke.

    OdpowiedzUsuń
  22. Serdecznie dziekuje za linki do dokumentow. Dlaczego list Ireny Sendlerowej nie znalazl sie ksiazce o Wierze Gran? Czy naprawde po tylu latach kwerendy Agata Tuszynska mogla, jak twierdzi o nim nie wiedziec? A moze po prostu jej nie pasowal?

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy22.3.11

    Szanowni Poprzednicy, pozwólcie zauważyć, że osąd można wydać jedynie w oparciu o fakty UDOWODNIONE.
    W przypadku Wiery Gran zbyt wiele jest pomówień - czyli MNIEMAŃ - a w ogóle brak DOWODÓW jej moralnie nagannego postępowania. Sendlerowa nie była ani naocznym świadkiem ani nie miała PEWNYCH dowodów na haniebne czyny Gran; powtórzyła jedynie pomówienie. Edelman - sam się przyznał, że co do Gran po prostu skłamał.
    A stara rzymska zasada "onus probandi" głosi, że niech ten, który coś twierdzi - tzn. zarzuca coś komuś - udowodni prawdziwość zarzutu.
    Nielogiczne są też zarzuty wobec Jezierskiego o "współudział" w mordowaniu tzw. 'żołnierzy wyklętych'. Czy wydawał na nich wyroki w oparciu o fikcję, jak Stefan Michnik, brat Adama? - Nie. Czy do nich strzelał jako oprawca-egezekutor tych bezprawnych wyroków? - Nie. Nie był ani sprawcą ich aresztowania, ani bezprawnego skazania ani ich śmierci. On stwierdzał zgony tych ludzi, asystując przy egezekucji bądź po niej. To są fakty. Nie zachwyca mnie jego rola UB-ckiego lekarza, ale NIE BYŁ ZABÓJCĄ.
    Podobnie egezekucjom asystował niekiedy kapłan. Czy winicie Państwo o współsprawstwo tych zbrodni kapłana? - Zapewne nie.
    Ocena moralna powina opierać się na tym, co pewne a nie na "mniemanologii stosowanej". Logika to klucz do prawdy a nie "mniemania" - czyli tezy bez dowodu.
    Co do argumentów 'ad personam' odnośnie do p. A. Tuszyńskiej - są "poniżej pasa", szanowny Panie Poprzedniku (o czym nauczali już m.in. starożytni a bliżej naszych czasów - Artur Schopenhauer w swoim traktacie erystycznym). Z meritum sprawy - tzn. z biografią Wiery Gran - nie mają nic wspólnego.
    Interesuje mnie prawda o faktach. I złożona z tych faktów mozaika ilustrująca postepowanie indywidualnej osoby. Dopuszczam myśl, że fakty mogą być moralnie sprzeczne, jeśli konkretna osoba bywała w 'sytuacjach granicznych'.
    To tyle.

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy23.3.11

    Ta dyskusja prowadzona jest ab absurdum. Duchowny nie byl mezem Wiery Gran, tylko Kazimierz Jezierski, lekarz bezpieki. Uczestniczacy w takich morderstwach jak on byli niezlymi figurantami (zaufanymi ludzmi systemu stalinowskiego). Tak wiec Gran miala mocne "plecy". Jezeli chodzi o Marka Edelmana to on niczego nie odwolal (prosze pokazac dowody). Tak jak niczego nie odwolal, z tego co napisal o Gran-agentce gestapo, prof. Jacek Wilczur z Glownej Komisji Scigania Zbrodni Hitlerowskich. Nie ma o czym mowic. Ksiazka jest swinska, a Tuszynska powinna przeprosic rodzine Szpilmana.
    PS. Gdyby nie bylo sie czego wstydzic w rodzinie Tuszynskiej, to nie potrzebna bylaby ta szopenhauerowska reakcja.

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy24.3.11

    Irena Sendlerowa przedstawiła listę poważnych dokumentów (nie plotek i pomówień), potwierdzających współpracę Gran z Gestapo. Dyskryminowanie oświadczenia Ireny Sendlerowej, a co za tym idzie jej samej, świadczy o przed, przedmówcy.
    Ignorować wywodzi się od ignorancji (Arthur Schopenhauer)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy29.3.11

    Czytam szanowne wypowiedzi państwa, i wzajemne obrzucanie się błotem. Przykro mi, że wypowiadają się ludzie, którzy o sprawie mają nikłe pojęcie. Zgodzę się, że książka Agaty Tuszyńskiej jest tylko kiepską karykaturą Wiery Gran. Wypowiedzi samej Wiery Gran wycięte z kontekstu, posłużyły autorce do zbudowania swojej wizji, niestety karykaturalnej. Dziwi mnie, że ta osoba która przedtsawia się jako przyjaciółka swojej bohaterki, choń nigdy nią nie była. Powątpiewam czy wogóle pani Tuszyńska wie co to przyjaźń. Wiera Gran miała swoje niezbyt pochlebne zdanie o pani Tuszyńskiej czemu dała wyraz w swoich prywatnych dziennikach, do których autorka mieć dostępu nie miała gdyż są w posiadaniu prywatnej osoby. W swojej książce Agata Tuszyńska leczy swój prywatny kompleks. Jeśliby porównać książkę o Irenie Krzywickiej, odnajdziemy wiele zbierzności. Każdej swojej bohaterce wciska brylanty, futra, samochody a także mężczyzn między nogi.Tanim kosztem Agata Tuszyńska zrobiła szumik wokół siebie. W książce Tuszyńskiej można zauważyć tak mnustwo nieścisłości, i błędów, które nie powinny mieć miejsca, gdyż chociażby można by je sprawidzic na internecie. Nie dziwię sie jednakże, że Tuszyńska nie powołała się na Irenę Sendlerową, skądinąd wspaniała osobę, bohaterkę , kobietę o heroicznych cnotach. Jednak jej oświadczenie o Wierze Gran jest tylko powielaniem plotek. Dla mnie bardziej wiarygodnym dokumentem jest oświadczenie Szymona Wiesenthala, który swoje życie powojenne poświęcił wyłąpywaniu nazistów i kolaborantów niemieckich. I sam przyznał, że nigdy nie natchnął się na żadne dokumenty świadczące o jakiejkolwiek winie WIery Gran. Kzimierz Jezierski, pomimo iż był mężem Wiery Gran w okresie powojennym ich małżeństwo chyliło się ku upadkowi. Z natury był tchurzem, i ne sądze by kiwnął palcem by Wierze Gran pomóc. Co do pana Turkowa, to trzeba sobie uświadomić iż był cenzorem artystycznym w getcie warszawskim... resztę można sobie tylko dopowiedzieć. Teraz z niecierpliwośćią oczekuję filmu dokumentalnego o Wierze Gran wg scenariusza Agaty Tuszyńśkiej, zastanawia mnie jak jeszcze daleko ta osoba się posunie w swojej chorej wyobraźni? Czy dotrze do prawdziwych dokumentów np w Radio Polskim, gdzie pozostały wyraźne ślady niszczenia i prześladowania artystycznego Wiery Gran przez pana Szpilmana, człowieka zawistnego. Nie sądze by kiedykolwiek udało sie wyjaśnić konflikt pomiędzy Wierą Gran i Szpilmanem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy29.3.11

    W Polskim Radiu nic nie zostalo zniszczone. Wladyslaw Szpilman byl czlowiekiem szanowanym i slusznie. Dodatkowo byl wybitnym muzykiem rowniez powszechnie cenionym jeszcze przed wybuchem wojny.Jak widac duzo ludzi zazdroscilo mu talentu, uznania, a takze uczciwosci, a co najsmutniejsze w tej historii, ze jak widac najwiecej zlosliwosci jest po stronie ludzi zydowskiego pochodzenia. Ohyda!! Obelgi pod adresem Jonasa Turkowa sa tez obrzydliwe.

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy30.3.11

    Władysław Szpilman przed wojną był dobrym muzykiem, a raczej kompozytorem muzyki rozrywkowej, co do muzyki klasycznej to sam o sobie miał wysokie mniemanie, na szczęście tylko on sam. Przed wojną zazdrościł chociażby Leonowi Boruńskiemu, laureatowi konkursu Chopinowskiego. O jego rzekomej uczciwości, to dzięki ci Panie Boże, że takich Szpilmanów nie mieliśmy za wielu, świat byłby stracony. Szkoda, że nikt nie spytał chociażby Jerzego Jurandota czy Stefci Gordzieńskiej jakie mieli zdanie na temat Szpilmana. Jego zachowanie także czasem pozostawiało do życzena w stosunku do artysty Andrzeja Boguckiego, który notabene w czasie wojny ratował mu życie. Resztę zostawiam bez komentarza (szczególnie Turkowa)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy30.3.11

    Dyskredytowanie uznania i popularnosci Szpilmana przed wojna jest nonsensowne. Na nieszczescie dla Polski, za malo mielismy Szpilmanow. Poza tym Grodzienska, a nie Gordzienska. Nikt nie musial pytac Jerzego Jurandota na temat jego zdania na temat Szpilmana, bo ludzie i tak mieli swoje zdanie. Z Andrzejem Boguckim laczyla Wladyslawa Szpilmana gleboka przyjazn nieswiadomy przedmowco. Pogarda Wiery Gran dla ludzi udzielila sie, jak widac jej wielbicielom, a szkalowanie Szpilmana wpisuje sie w "bogaty" program szkalowania Polski na arenie miedzynarodowej. Holocaust Industry kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy30.3.11

    Szanowny pan ma jakże wysokie mniemanie o Władysławie Szpilmanie skoro uważa Pan iż szkalowanie Szpilmana jako program szkalowania Polski. Można by pomyśleć, że Władysław Szpilman był autorytetem narodowym. Zastanawia mnie też czy pisanie faktów, które nie zawsze są na rekę można nazwać szkalowaniem.Przyznaję, że słowa, których Agata Tuszyńska urzyła w stosunku do Władysłąwa Szpilmana sa za ostre, i w większości nie podparte żadnymi dowodami. Jednakże postawa Władysława Szpilmana pozostawia dużo do życzenia. Jak słyszałem osobiście od Stefci Grodzieńśkiej był to człowiek bez twarzy, a raczej któego biją po twarzy. Po wojnie szkalował nie tylko WIerę Gran ale także Stefanie i Jerzego Jurandota, za co został przez Jurandota uderzony w twarz w obecności kolegów z Radia Polskiego min. Romana Jasińskiego. Jasiński w niedrukowanych wspomnieniach po wojennych z lekceważeniem odnosi się do Szpilmana. Szkoda, że zmarł 3 lata temu w Izraelu Natan Muller, któy przed i w czasie wojny był bliskim przyjacielem Henryka Szpilmana, i wiele opowiadał o zachowaniu Władka, który był arogancki i samolubny. Szkoda także iż nie miał Pan wglądu w korespondencje Romy Weinkrantz, która wraz z Maciejem Czarneckim była współwłaścicielką kawiarni Sztuka w getcie warszawskim przy Lesznie 2. Moze nie był by pan tak pewien idealnej postawy Szpilmana. Warto także posłuchać wypowiedzi Marka Rudnickiego, przyjaciela Szpilmana http://www.youtube.com/watch?v=A35Anlqatto , któy opowiada historie z palca wyssane. Mówi on między innymi, że Wiera Gran była zazdrosna o śpiewaczkę Franciszkę Mannówną z któa Szpilman był w przyjaźni. Nie wiem niby dlaczego Wiera Gran miałą by być zazdrosna skoro Franciszka Mannówna była nie śpiewaczką jak sugeruje Rudnicki, tylko tancerką. Zresztą z Wierą znały się sprzed wojny gdyż obie uczęszczały do szkoły tanecznej Ireny Prusickiej. Jednakże kariera Wiery Gran zakończyła się w 1934 roku. O co więc niby miała być zazdorsna. Ale inny fakt tej wypowiedzi daje do myślenia, Franciszka Mannówna jak wiadomo była kolaborantką więc przyjaźń Szpilmana z taka osobą daje do myślenia w świetle zeznań WIery Gran. Zresztą trudno także zrozumieć przyjaźń Szpilmana z siostrami Weintalównymi, które także miały ba sumieniu to co Franciszka Mannówna. Władysłąwa Szpilmana często ponosiła fantazja, w książce pt. Pianista napisano iż obok sali koncertowej był bufet. Mój Boże marzyły mu się wtedy sale koncertowe. Sztuka było to pomieszczenie dwu pokojowe, gdzie więc ta sala koncertowa? Co zaś do radia Polskiego to polecam lekturę ksiąg archiwalnych, gdzie reką Szpilmana z jego podpisem wykreślone są wszystki nagrane audycje Wiery Gran z dopiskiem "nie puszczać na antenę". W archiwum znajdują sie tylko dwa nagrania, dwie wersje, druga do słów Bronisłąwa Broka "Jej pierwszy bal", wiązanka taneczna gdzie WIerze Gran akompaniuje Szpilman, nagranie z podwieczorku przy mikrofonie z 1965 roku ( dwie piosenki "To niewiele" do słów Słonimskiego i "Laleczka" do słów Krystyny Wolińskiej.) i fragment audycji "Eterek". Takcich historii mógłbym wyliczyć jeszcze kilka gdyż od kilku lat badam życie WIery Gran, nie chcę nikogo szkalować tylko pokazać prawdę, obiektywną. Książka Tuszyńśkiej wywołała skandalik, i rozumiem rodzinę Szpilmanów, że są oburzeni, gdyż słowa Tuszyńśkiej są rzucone na wiatr bez żadnych albo z niewieloma poparciami w postaci dokumentów. Myślę, że nadszedł czas by pokazać prawdę, nawet gdyby miała by ona być bolesna dla której kolwiek strony. Sredecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy30.3.11

    Pisałęm szybko i przez to popełniłem dużo błędów. A tak przy okazji to z miłą chęcia nawiązałbym kontakt z panem Andrzejem Szpilmanem albo z żoną Władysława Szpilmana, panią Haliną Szpilman

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy30.3.11

    Powtarzam raz jeszcze: szkalowanie Szpilmana wpisuje sie lub rozpoczyna proces szkalowania Polski na arenie miedzynarodowej. Holocaust Industry jest mecenasem tego procederu. To takie obrzydliwe, bardzo dobrze zorganizowane przedsiebiorstwo. Dopuszczam, ze nieswiadomie mozna stac sie jego narzedziem. Ludzie, ktorzy zyja tym, co jedna pani powiedziala drugiej pani sa szczegolnie podatni na manipulacje. A tak na marginesie, skoro przedmowca wszystko wie, to moze wie tez cos na ten temat, gdzie znajduja sie szczatki pomordowanych w egzekucjach, w ktorych uczestniczyl maz Wiery Gran mundurowy lekarz MBP Kazimierz Jezierski, bo rodziny do dzis tego nie wiedza.

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy30.3.11

    Nie wiem gdzie leżą,i nie zajmuje się meżem Wiery Gran tylko nią samą. Czy gdyby okazało się, że Pan Szpilman miałby coś na sumieniu, czy za to można by było oczerniać jego żonę? Nie sądze. Przydałą by się prawda z dwóch stron. Widzę, że pan także podchodzi bardzo jednostronnie. A pozatym przeglądając w IPN teczki Jezierskiego nie natrafiłem na takie dane, czyżby to kolejne pomówienie Szpilmana?

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy30.3.11

    Od pomowien specjalistka byla Wiera Gran. Szpilman zajmowal sie muzyka, a nie plotkami, jak pan lub tez pani, co wydaje mi sie bardziej prawdopodobne. Takze prosze pani, jesli juz mowa o IPN to na stronie poswieconej Witoldowi Pileckiemu, polskiemu bohaterowi, mozna zobaczyc akt z egzekucji, a na nim sygnature meza Gran-Jezierskiej. Skoro nie zajmuje sie pani jej mezem, tylko nia sama, to tym bardziej pora zostawic Szpilmana w spokoju.Holocaust Industry kwitnie. Horror !!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy30.3.11

    Władysław Szpilman zajmował sie muzyką i owszem, ale poza muzyka ział zawiścią jeśli ktoś stanął mu na drodze. Po zbadaniu spawy Wiery Gran nie znalazłem ażeby rozsiewałą plotki i kogokolwiek niszczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      PANI GRAN BYŁA WIELKA GWIAZDĄ ,CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI.!

      Usuń
  36. Anonimowy31.3.11

    Wspolczuje powaznej choroby, w ktorej jednym z wazniejszych objawow jest negatywizm. A czy Kongres dobrze placi za szkalowanie Polski na arenie miedzynarodowej? Mimo, ze od 10 lat nie zyje, Wladyslaw Szpilman stoi na drodze Holocaust Industry. Holocaust Industry Adieu!

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy31.3.11

    Dokladnie tak jest! Chodzi o to, zeby Polska dala 65 MILIARDOW DOLAROW.

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy31.3.11

    Pan Aaron Halberstam to tzw farbowany Zyd, po teologii w Krakowie - przechrzta i to on sieje tu zamet twierdzac, ze podobno udalo mu sie wkrasc w "laski" Gran. To Bleff - nic nie ma, bo gdyby znal prawde na temat Gran, to by milczal, a przeciez nawet nie ma go jak odnalezc. A Wiera Gran byla gestapowska agentka i to nie w getcie, ale po wyjsciu z niego: spiewala w niemieckiej kawiarni na Marszalkowskiej (jako Zydowka !!!) i dzialala m.in. w Hotelu Polskim, razem z jej przyjaciolka Sefcia. W Vivie byl ten temat powaznie omowiony: Jurandot pisal w piecdziesiatych latach szereg piosenek ze Szpilmanem, zas sprawe mordobicia wymyslila Wiera Gran. (Jurandot zamawial je u niego do Syreny - czy to nie dziwne?) a w archiwum radiowym sa wszystkie tasmy zachowane, ktore Wiera Gran zdazyla nagrac : Tasma istniala tam dopiero po 1948 roku, wiec pomowieniem swini nalezy nazwac klamliwe oskarzenia. Szpilmana klasyczne utwory grywa sie, jak widze na jego stronie internetowej, na calym swiecie (obok Beethovena i innych, wiec chyba nie sa takie zle). Jest tam tez adres internetowy do administratora, wie nic nie stoi na przeszkodzie, by sie dowiedziec, jak mozna uzyskac kontakt z p. Szpilmanem (choc watpie, by chcial dyskutowac z antypolskimi szujami). Klamstwem jest, ze Edelman, czy Wilczur wyofali sie z posiadanych informacji. gdyz trudno sie wycowac z wiedzy o istniejacych dokumentach. P. Tuszynska miala dostep do tych dokumentow i wiedziala o zdaniu Ireny Sendlerowej na ten temat, lecz przemilczala to - na to tez sa twarde dowody. Mordercza dzialalnosc Wiery Gran wobec Zydow i ukrywajacych ich Polakow jest udokumentowana w jej teczce - wprawdzie SB usunela z niej piec istotnych dokumentow, ale ich kopie istnieja na mikrofilmach i mozna je sobie odnalezc - porazajaca lektura! Pograza ona Wiere Gran coraz bardziej w bagnie i opublikowanie tych dokumentow w ksiazce pozostawic nalezy synowi Szpilmana. Wiera Gran przemilczala w fundacji Spielberga (gdzie klamala na temat Graya, Szpilmana, Turkowa, Korczaka, Lewinskiego i innych), ze toczyly sie przeciwko niej procesy o kolaboracje (pytana o to na pismie. zaprzeczyla) i w wywiadzie tez nie wspomniala o postawionych jej zarzutach ani slowa. Klamala wszedzie i wobec wszystkich. A bez zgody Szpilmana i jego checi nie nagralaby ani jednego dzwieku w Radiu, wiec po co mialby Szpilman niszczyc jej nagrania (byly chyba przeciez jakies plyty) a do tego wystarczy zapytac p. J. Zagozde - on wie wszystko na temat archiwow radiowych. Po co mialby Szpilman nagrywac z jakas Gran w 1965 roku dla Polskiego radia? W jednym z wywiadow Szpilman wspominal, ze byl przy smierci Boguckiego - po co wiec to szkalowani, ze sie nie lubili - a nagrali dziesiatki piosenek, bajek dla Polskiego Radia jeszcze w latach 70-tych? Henryk Szpilman mieszkal do konca zycia z Wladyslawem Szpilmanem i w 1939 roku jeszcze zdazyl napisac z nim kilka piosenek - po co wiec te insynuacje godne ubeckiego stalinowca? Gran byla slaba refrenistka - nikt o niej przed wojna nie slyszal - jakim ignorantem trzeba byc, by porownac ja do takich indywidualnosci jak Dietrich, Piaff, czy Demarczyk? Po co obrazac te trzy wybitne artyski? Asnavour zapytany, nie przypomina sobie jakos wspolnych wystepow razem z Wiera Gran - zapewne wzial udzial w pierwszej czesci imprezy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      ALE JESTEŚ KREATURĄ,JAK MOZESZ TAK JEDNOSTRONNIE ŁGAC!!!!nIC A NIC prawdy!żenada.Mam 76 lat,anam tylko i wyłacznie szlachetne sprawy WERY GRAN ,WIELKIEJ ARTYSTKI,CZYTALEM JEJ KSIAŻKE ZAKAZANA PRZEZ KOMUNE W POLSCE"SZTAFETA OSZCZERCOW"-NIEPOCHLEBNIE TAM O KOMUNIE,SZPILMANIE I TAKŻĘ O zYDACH KTORYCH WYMIENIASZ I BRONISZ? cZEŚĆ PAMIECI VERY GRAN,NIECH SPOCZYWA W SPOKOJU,MOZE JEJ SZCZĄTKI TRZEBA BY SPROWADZIĆ DO POLSKI,BO MIEJSCE W PANTIN OPŁACONE JEST NA PARE LAT-----MSZ???

      Usuń
  39. Anonimowy31.3.11

    Jonas Turkow i Adolf Berman co jest udokumentowane (i powtorzone przez Edelmana) dzialali w getcie na zlecenie polskiego podziemia, rozpracowujac agentow, wiec mieli dobra wiedze na temat Wiery Gran (podobnie jak Edelman w ZOB), lecz w obliczu dzialan Jezierskiego, ubeka (poczytaj u Tuszynskiej) kolegi Rumkowskiego po fachu trudno by bylo komukolwiek jeszcze sie wiera Gran zajmowac, a szczegolnie po 1948 roku. Zastraszenie i represje bandy stalinowskiej byly potezne. Zaskakuje mnie, jak oburzajacy jest stosunek Wiery Gran w ksiazce Tuszynskiej wobec jej meza, ubeka jezierskiego, ktory ja uratowal przed partyzantami, Niemcami i Stalinowskim sadem. Taka to wdziecznosc? Cala taka klamliwa i wredna jest ta Gran w ksiazce Tuszynskiej (napisanej w wiekszosci na podstawie ksiazki Borwicza, a wydanej pod wlasnym nazwiskiem przez Gran ) Oburzajaca jest ta dyskusja, w ktorej niektorym chodzi o podwazanie autorytetu ludzi AK,Turkowa, Sendlerowej, Edelmana, Bermana, Rudnickiego, i Szpilmana: a jego dokonania pianistyczne sa znane na calym swiecie i kazdy kto zna jezyki moze na jego stronie zobaczyc recenzje. Jego muzyka klasyczna tez jest wykonywana (np. w sali Pleyela w Paryzu), a piosenki zna kazdy, nawet idiota. Turkow doprowadzil 18 zydowskich kolaborantow przed sad w Warszawie - czy wszyscy byli konkurentami jego zony? Czy to wszystko sklada sie w jakas logiczna calosc? Czy wy ludzie nie mozecie klamac, insynuowac i prowokowac z sensem? Bylem w Paryzu na spotkaniu z Tuszynska: zapytana o list Sendlerowej stwierdzila, ze jest "falszywka", a zapytana o dokumenty wymienione przez Sendlerowa czy tez sa falszywe zmienila temat... Na wszystko sa dowody, tylko nie ma zadnych na Szpilmana. A i na Turkowa tez nie ma dowodow, ani nawet ewidentnego motywu.Po co tu jechac na Rudnickiego przyjaciela, jak sam twierdzi Wiery Gran, ktory opowiada co wie - Manowna nie wystepowala w "Sztuce", wiec nie mogl wiedziec jako mlody chlopak, kim byla: tancerka, agentka (dzialajaca razem z Gran, wiec malo mozliwa byla pomylka) czy spiewaczka. Glownie podkreslal, ze byla atrakcyjna kobieta. Wajntraubowa czy Weinkrantzowa - u Engelking-Boni opisani sa wlasciciele "Sztuki" jako kolaboranci z "trzynastka" (w co mozna uwierzyc, bo jakby inaczej mogla "Sztuka" dzialac?) Czy to nie dziwne? Ale przeciez juz wiadomo kim jest Tuszynska. Jak mowi sie w Paryzu, proces w Polsce juz na dniach, a pozniej i w Paryzu. A "Le Monde" juz zapowiedzial cala serie: Tuszynska, Gross, Boni i Grabowski. No i 2 ksiazki z serii juz sa. No i zadanie Swiatowego Kongresu Zydow do bojkotu Polski !!! I tu nie slysze polskich patriotow pochodzenia zydowskiego, albo na Zydow przefarbowanych (co teraz jest popularne i oplacalne), aby protestowali przeciwko antypolskiej propagandzie i nienawisci w swiecie, rozpetanej przez srodowiska zydowskie. Wiekszosc Zydow w Polsce zyje dzieki bohaterskiej postawie Polakow wobec nich samych, lub wobec ich rodzicow. Milczenie tych "Polakow" uwazam za zdrade wobec wlasnej ojczyzny, za cene kilku judaszowych srebrnikow. Kto wiec chce uwazac Wiere Gran za wiarygodna osobe, godna respektu i szacunku? Ktory przyzwoity Polak podalby reke pani odpowiedzialnej w opini i zgodnie z wiedza dziesiatek wybitnych jednostek zdrade Polakow? Jak slepym mozna byc i nienawistnym, by nazywac tych wszystkich ludzi winnymi czegokolwiek wobec Wiery Gran? Dlaczego ona ich nie oskarzyla w 1945 roku? Dlaczego siedziala cicho tyle lat? Dlaczego Tuszynska czekala az umrze Edelman, Lewinski i Szpilman? Przeciez zainteresowala sie sprawa w 1999 roku? Szpilmanowie milcza,gdyz popelniliby blad ujawniajac wszystko co wiedza o Gran publicznie. Poczekajmy na ten skandal, ktory jeszcze bedzie mial miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy31.3.11

    Gdzies na necie widzialam oswiadczenie prof. Wilczura, ktoremu Niemcy zamordowali matke, za ukrywanie Zydow. Tuszynska robi z niego w ksiazce antysemite i ubeka. I twierdzi, ze sie wycofal ze swoich stwierdzen. A w oswiadczeniu prof. Wilczur pisze, ze kilka lat temu przekazal Tuszynskiej wszystkie informacje o wiedzy i stanowisku Ireny Sendlerowej na temat Gran, a takze szereg obciazajacych Gran dokumentow. Wszystko to Tuszynska w ksiazce zataila. Czyzby juz zbyt duzo miala napisane ? To co tu przeczytalam o "Le Monde" nie dziwi mnie: bylam na spotkaniu w PAN z Tuszynska. Byla tam Junczyk-Ziomecka i wraz z p. Engelking-Boni glosily hasla ze swojego repertuaru. Mimo protestu obecnych na sali pan - dzieci holocaustu, trzy panie obstawaly przy swoim. Dyskusja byla tak burzliwa, ze az zal, ze nikt jej nie nagral. Calosc pozwalala sie domyslac, jakie byly plany wydawania (ksiazek). Nie dziwi mnie wiec, ze osiagnieto konsolidacje i zydzi wzywaja do bojkotu Polski. Co robi przeciwko temu polska konsul - Junczyk-Ziomecka? Czy one jest czlonkiem w ktorejs z organizacji zydowskich, czy tez bardziej reprezentuje Polske? No, ale za pieniadze panstwowe maja sie ukazac jeszcze dwie pozycje. W Polsce na tym nie zarobia, ale wydaje sie je we Francji - Francuzi ciesza sie, ze odwraca to uwage od nich samych. Tylko co robi jeszcze pani Boni w PAN ? Przeciez w USA przyjma ja z otwartymi ramionami. Gross sie zalapal na Princeton, to i pani Boni nad podobnym sukcesem pracuje. Czego to sie nie robi dla pieniedzy. A p. Gross zapomnial nadmienic, ze jego tato zostal uratowany przez Polakow, zas wujek byl czescia aparatu stalinowskiego w kancelarii Cyrankiewicza. Brawo! Teraz rozumiem, te tradycje, w ktorych pan dorastal. No i stosunek do pewnych wartosci! Czy nie ma tu nic wspolnego miedzy p. Michnikiem, Grossem, Tuszynska, p. Dasko-Daszkiewiczem (tym od Bieruta), Wiera Gran i jej mezem tym z MBP, itd? Jak to bylo z tym jablkiem? To jakie wartosci niektorzy tu w dyskusji prezentuja?

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy31.3.11

    "A stara rzymska zasada "onus probandi" głosi, że niech ten, który coś twierdzi - tzn. zarzuca coś komuś - udowodni prawdziwość zarzutu.
    Nielogiczne są też zarzuty wobec Jezierskiego o "współudział" w mordowaniu tzw. 'żołnierzy wyklętych'. Czy wydawał na nich wyroki w oparciu o fikcję, jak Stefan Michnik, brat Adama? - Nie. Czy do nich strzelał jako oprawca-egezekutor tych bezprawnych wyroków? - Nie. Nie był ani sprawcą ich aresztowania, ani bezprawnego skazania ani ich śmierci. On stwierdzał zgony tych ludzi, asystując przy egezekucji bądź po niej. To są fakty. Nie zachwyca mnie jego rola UB-ckiego lekarza, ale NIE BYŁ ZABÓJCĄ."
    - Bez podpisu p. lekarza w tym przypadku UB-eka Kazia Jezierskiego egzekucji by nie bylo, wiec on decydowal w danym momencie o tym, ze stryczek zakladano na szyje. Nie stosujcie linii obrony doktora Mengele: on stwierdzil, ze pewnej czesci ludzi ratowal zycie !!!! A p. Jezierski, nie bez powodu dopuszczany byl do tak waznych czynnosci (gdyby nie byly wazne, mozna by poprosic do asysty lekarza z pogotowia) - oczywiscie, ze byl czescia aparatu stalinowskich represji, ktore byly dramatem narodu polskiego. Trzeba byc szmata, by to teraz banalizowac i bagatelizowac. Chcialbym spojrzec ci w oczy. Chyba sie z tym stekiem klamstw i prowokacji nie mozesz dobrze czuc?

    OdpowiedzUsuń
  42. Anonimowy1.4.11

    Witam serdecznie widzę, że ktoś zajadle brobi postawy Władysława Szpilmana. Człowiek ten sam chyba nie wie co pisze gdyż np. pisze:Wajntraubowa czy Weinkrantzowa - u Engelking-Boni opisani sa wlasciciele "Sztuki" jako kolaboranci z "trzynastka" (w co mozna uwierzyc, bo jakby inaczej mogla "Sztuka" dzialac?) Czy więc Szpilman występował tam gdyż też był wpakowany w tę szajkę? Nie wiem czy występowałbym w kawiarni prowadzonej przez rzekomych współpracowników 13-stki, ale widać potrzebował on pieniędzy na brylantyne Yerdleya, bo inaczej nie potrafił życ? Zresztą w liście do Wiery Gran z 1952 roku sam ją o tę brylantynę prosi, i o pudełka pasty kiwi. Nie wiem dlaczego szanowny pan piszący o Aronie Halbertsamie, pisze z takim jadem. Mi udało się do niego dotrzeć i porozmawiać oraz zobaczyć pewne dokumenty, które świadczą o czymś zupełnie innym niż szanowny pan pisze. Po stylu i wypowiedzi raczej wydaje mi się, że piszącym jest krewny Włądysława Szpilmana - jest to styl nie do podrobienia. Szanowny pan wymaga prawdy o Wierze Gran, ale może także należało by obiektywnie porozmawiać o prawdzie Władysłąwa Szpilmana. Opowieść o uderzeniu przez Jurandota nie jest wymysłem Wiery Gran, Stefania Grodzieńska sama opowiadałą to wielokrotnie i są z tego nagrania. A, że Jurandot pisał teksty do muzyki Szpilmana jest prawdą, ale cóż to ma za znaczenie. Nikt nie zaprzecza, że w tamtym okresie Jurandot był jednym z najlepszych polskich teksciarzy, tak jak Szpilman jednym z najlepszych kompozytorów muzykki rozrywkowej. Xgadzam się, że Wiera Gran nie była Ordonką przed wojną, ale nie była jak szanowny pan sugeruje refrenistką tylko. Wraz ze Szpilmanem nagrywałą przed wojną audycje gdzie on jej akompaniował. Polecam lekturę programów radiowych z lat 1934-1939 choćby w czasopismie Antena. Przed wojną Szpilman miał kompleks na muzykę klasyczną, głównie zajmował się muzyką rozrywkową. Zrozumiałe, że na klasycznej się znał no w końcu kończył konserwatorium. Skoro Rudnicki był młodym chłopakiem i nie wiedział kim była Mannówna napewno wiedział,za to kim był Szpilman i jaki krystaliczny był jego charakter? Dziwne, bądzmy konsekwentni. Dla szanownego pana to co jest wygodne dla obrony Szpilmana to młody Rudnicki wiedział, aco panu nie pasuje do koncepcjii to juz biedny młody Rudnicki nie miał o tym pojęcia. Pozatym, Zagozda sam opowiadał mi wielokrotnie jak widział jak Szpilman niszczył taśmy z nagraniami Wiery Gran. Mozaike taneczną to On uratował z kosza i posklejał, więc? W 1965 roku WIera Gran niczego nie nagrała z akompaniamentem Szpilmana, a także nie była na kolacjii u państwa Szpilmanów jak w jednym z wywiadów sugeruje pani Halina Szpilman. A co do Turkowa? Ręka ręke myje. Przywołuje pan zeznania Sendlerowej, a nie odnosi się pna do wypowiedzi Wiesentala, czyżby dlatego, że nie są one po pana myśli? Jeżeli szanowny pan żąda prawdy, to może z dwóch stron. Wydaje mi się, że dla pana historia Gran - Szpilman jest jednostronna. Gran była kolaborantką, a Szpilman autorytetem i wzorem do naśladowania. Nie wydaje mi się żeby tak było. Mam pytanie, czy człowiek nie mający nic wspólnego z polityką lat powojennych mógł zajmować tak wysokie stanowisko jak Szpilman? Z moich wiadomości raczej nie, ale może się mylę i szanowny Pan mi wytłumaczy? Żałuję, że poziom pana wypowiedzi jest w tonie człowieka niezrównoważonego psychicznie. Ja nikogo nie oczerniłem, a tylko staram się dociec prawdy, któa nie jest jednostronna jak pan sugeruje gdyż na to też są dowody. Bardzo chciałbym porozmawiać na poziomie a nie poniżając się do obrzucania błotem ludzi, którzy nie mają z moimi wypowiedziami nic wspólnego. ozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Anonimowy1.4.11

    Po raz kolejny przestudiowałem dokument wydany przez Irenę Sendlerową, zastanawia mnie skąd osoba o wysokich cnotach, i heroicznej postawie, pozwoliła by wmieszano ją w takie bagno. W jej zeznaniach jest bardzo niewiele prawdy. Owszem powołuje się na Wilczura, któy jak wiadomo pisał co mu kazano. Do wglądu są akta z rozpraw sądowych w Izraelu. Turkow nie wygrał sprawy gdyż zmarł przed zakończeniem sprawy, któa ciągnęła sie do 1981 roku.Nie wiem także skąd pani Sendlerowa wzięła z palca wyssaną wiadomość iż Wiera Gran miała zakaz wjazdu do Izraela. Nigdy taki zakaz nie miał miejsca. Gran wielokrotnie bywała w Izraelu, zarówno przed jak i w trakcie rozpraw sądowych. W 1986 roku była np. w Izraelu z Teodorakisem, zresztą sama przyczyniła się do zorganizowania koncertów. Dziw mnie więc nie rzetelna wypowiedź tak wielkiej osoby jak pani Sendlerowa. Powieliła plotkę tylko jakiw tym był cel? Tego chyba nigdy nie zrozumiem. Mógłbym zrozumieć powyższe wypowiedzi tj. że w Polsce WIera Gran wygrała proces gdyż jej mąż kazimierz Jezierski byl lekarzem w więzieniu mokotowskim (dla mnie mało przekonywujące, ale..)Jednakże jak wytłumaczyć brak wyroku w procesie izraelskim? Jak wytłumaczyć jej sukcesy powojenne, albo jak zrozumieć, że po całych zajściach do 1950 roku, tak duża liczba znanych artystów była jej przychylna i ceniła ją. Koresponowali z nią: Tadeusz raabe, Tola Mankiewiczówna, Hanka Bielicka, Ludwik Sempoliński, Mieczysław Fogg,Karol Hanusz, Jerzy Jurandot. Marian hemar zaprosił ją na występy do Londynu,a Feliks Konarski Ref-Ren na występy po stanach zjednoczonych, wraz z Niną Oleńską, Renatą Bogdańską i innymi.Jak napisał Ran Kislev: "WIera Gran wygrała swoje procesy, ale przegrała swoje życie" - i to jest smutne. Irena Sendler pisze, że na innych wykonano wyrok śmierci tylko na niej nie, gdyż uciekła do Babic. Czy podziemie nie mogło znaleźć jej w Babicach? To wszystko bardzo grubymi nićmi szyte.

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy1.4.11

    Zenujace sa te dwa ostatnie "wywody". Glowa peka od tych klamstw. Moze przed pisaniem tego bajania, lepiej bylo rzucic okiem na jakies powszechnie dostepne zrodla i dowiedziec sie najpierw, ze Jonas Turkow zmarl w 1988 a nie w 1981 roku. Dyskredytowanie Wladyslawa Szpilmana, Ireny Sendlerowej, Jonasa Turkowa i profesora Jacka Wilczura jest godne politowania. No coz, sa ludzie co przypominaja stado wilkow, ktorym lepiej byloby zalozyc kagance. A opowiesci o brylantynie Yardleya i pascie Kiwi przypominaja mi dozorczynie w naszym domu, ktora juz nastepnego dnia po przeprowadzce ze wsi do miasta i ulokowaniu przywiezionach zywych kur w piwnicy, kopala, popychala i wyzywala nasza rodzine, bo dawalo jej to poczucie spolecznej rownosci. Tak wiec tym bardziej powtarzam, ze zawisc w stosunku do Szpilmana moze nieokielzane jednostki doprowadzic do bialej goraczki. Psy szczekaja, karawana jedzie dalej i nic nie zmieni tego, ze Wladyslaw Szpilman nalezal do elity polskiej inteligencji, jest i bedzie jednym z symboli naszej kultury narodowej. Kropka.

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimowy1.4.11

    Może czasem lepiej nie sięgać do wikipedi, któa nie zawsze jest wiarygodna, araczej zarzeć w źródła i sprawdzić. Turkow nie umarł jak szanowny Pan pisze w 1988 roku przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy1.4.11

    „Antysemityzm czesto hoduja handlarze,
    z których każdy dla siebie pewien zysk w nim widzi;
    kiedy sie interesem korzystnym ukaże,
    ujma go w swoje rece niezawodnie Żydzi.” /Adam Asnyk/
    Widze, ze Szpilmana atakuja antypolscy prowokatorzy.
    Antysemicki jad, pod pozorem litosci dla gestapowskiej agentki, na ktorej nie udalo sie wylkonac wyroku smierci: kto ma interes w rozgrzeszaniu zdrajczyni?
    Nie wiem, czy ktos gral w "Sztuce" by jesc brylantyne Yardleya. Wiadomo jednak, ze p. Gran puszczala sie tam w zamian za przywileje (futra, alkohole i rozrywka - nagle byc prominentka) Wiele pan robilo w historii kariere. Nie jest to karalne. Jednak, jak czytam u Tuszynskiej, zaden z policjantow zydowskich nie siedzial dluzej niz pol godziny. Jakie zbrodnie zarzucono Wierze Gran, ze od razu zamknieto ja na tygodnie?
    Jad nienawisci wobec Szpilmana - polskiego Zyda jest dowodem, o co w dzialaniu Tuszynskiej, zwanej w liceum "Pipa", naprawde chodzilo. Kretynstwem jestwypisywanie klamstw: Gran nagrala w 1965 roku w radiu - przy fortepianach Piotr Figiel i Wladyslaw Szpilman. Parch i szuja klamie- uczyles sie u Sidora i Kakola? Tatus jezdzil skl i mial na kasku napis MO? Szpilman nie mogl pisac w 1952 roku do Wiery Gran listu-wtedy za kontakty z zachodem, i dotego taka sosoba jak Gran mozna bylo pojsc do wiezienia.No chyba ze jezdzilo sie SKL i mialo napis MO.
    Wiera gran byla w kulturze polskiej nikim - i tak juz zostanie. Nikt tego nawet teraz nie chce sluchac - nawet za darmo (na You Tube) widac przeeciez, jak nikle jest zainteresowanie. Tuszynska uwazam za grafomanke. Takze uwazam ja za manipulantke i oszustke. Mam prawo do takiego zdania. Tylko na podstawie jej ksiazki - miesza sie w "zeznaniach" i tylko glupiec nie widzi jej man ipulacji. No ale w takiej tradycji wyrosla. Sprawa Wiery Gran jest bardzon smutna - w swietle dokumentow, ktore niedlugo zostana opublikowane, najrozsadniej jej nazwisko zapomniec. Wszyscy, ktorzy jej bronia, sluza Grossowi: zastanawiam, jak zachowaliby sie w 1942 roku u murow getta!
    Dzis, gdy czytam ten ubecko-stalinowski belkot szmat, przypominaja mi sie czysy rezimu stalinowskiego-wtedy nie wiedzielismy jak zakonczy sie dzien. A mozaika muzyczna nagrywana byla na plyty szelakowe. Klamco i prowokatorze. A Tuszynska niech opowie, co zrobila z dziecmi Daski, ich spadkiem i dlaczego tu w Toronto, wszyscy wiemy, jak sie sprawy maja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17.10.12

      WIEDZ I ZARĄB SOBIE NA NOSIE DO KOŃCA SWOICH DNI,ŻE WERA GRAN BYŁA W CZOŁOWCE POLSKICH WSPANIALYCH ARTYSTEK JUZ PRZED WOJNĄ,,SPIEWAŁA WSPANIALE,Z NIEPOWTARZALNYM TIMBREM GLOSU,DYKCJA I WIEDZIAŁA O CZYM SPIEWA ,CO CHCE PRZEKAZAC ITD.wIDAĆ ŻE TWOJA WIEDZA ARTYSYTCZNA O NIEJ TO TYLKO Z YOU TUBE!POSZPERAJ SA Płyty,nagrania,filmypamiec starszych! Reszta twoich wywodów to SZAMBO,NIE POWINIENES ZABIERAĆ GŁÓSU BO......SMIERDZAA TE "WYWODY" I TWOJA OPINIA.OPOWIADAJ LEPIEJ SWOJEJ MAMUSI CO TAKIE DZIEŁO JAK TY WYDALA NA SWIAT!!!

      Usuń
  47. Anonimowy1.4.11

    Przed wojna Wiera Gran nie wystepowala w Polskim Radiu. Poziom audycji na to nie pozwalal, by zapraszac nikomu nie znana piosenkarke na audycje.Wiera Gran nie miala zadnej osobowosci artystycznej. Wszystko spiewa bez wyrazu. Szkoda meczyc ten temat. Nie ma co tu opowiadac bajek o programach radiowych - proponuje umiscic skany w internecie. A swoja droga erupcja nienawisci antyzydowskiej osiagnela szczyt. Czy chodzi o nastepne dowody, ze Polacy to antysemici ?

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimowy2.4.11

    Szanowny Pan nei wie chyba do czego służy brylantyna bynajmniej nie do jedzenia, polecam sprawdzić w słowniku.

    OdpowiedzUsuń
  49. Anonimowy2.4.11

    Ten Szpilman to chyba jakis antysemita: tepil zydowki. Gran, Brystygierowa, Bekerowa, Tuszynska, Burzynska-Keller - zadna nie spiewala w radio, albo niszczyl ich nagrania. No i zadna zydowka po wojnie w radiu nie spiewala (przed wojna tez). A ty nasmaruj sobie brylantyna co nie co, to latwiej bedzie ci bez wazeliny...Gran zapatrzona byla wg. Tuszynskiej w przyrodzenie konia. A do Tuszynskiej zwracala sie per "Ty kurwo". Czyzby byla w posiadaniu wiedzy?

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy2.4.11

    Biedny pan jest jakżeż współczuje, jakbym słyszał słynnego pianistę. Gran śpiewała i jeszcze jak śpiewała w Polskim Radio, przed i po wojnie. Mozajka taneczna nagrana została na taśmie a nie na szelaku jak napisał Pan wyżej, egzemplarz jest w posiadaniu Jana Zagozdy. Były to pierwsze nagrania na taśmach. Widać pan potrafi wylko szkalować, wymyślać gdyż więcej nie ma pan nic do powiedzenia. A pisanie, że wg Tuszyńskiej Gran zapatrzona była w przyrodzenie konia. Zapytam co mi do Tuszyńskiej? Jak wyżej napisałem nie uważam jej książki za biografię i nie zgadzam się z jej opisami , faktami, gdyż książka jest tandentnym skandalikiem. Za obelgi pod moim adresem można by było Pana sądzić za obrazę, ale nie będę się do tego poziomu poniżał i jeśli jest Pan na tyle biedny, że nic konkretnego nie umie pan napisać oprócz obelg i pomówień, to cóż należy tylko współczuć.

    OdpowiedzUsuń
  51. Anonimowy2.4.11

    Znowu te bajania o tej ordynarnej paniusi, malzonce mundurowego doktorka od egzekucji, zdrajczyni narodu zydowskiego i polskiego.

    OdpowiedzUsuń
  52. Anonimowy2.4.11

    Na szczęście pan Szpilman nie był zdrajcą, poprostu zawsze wuielbiał naród niemiecki za to powinniśmy go kochać. Wszak to tam nauczył się zapewne wyższej kultury.

    OdpowiedzUsuń
  53. Szanowni goscie,
    Chcialabym tylko zwrocic uwage jako gospodyni tego bloga, ze nie mam nic przeciwko calkowicie wolnej wymianie komentarzy i pogladow, ale mam ogromna prosbe, aby nie obrazac nikogo z osob dyskutujacych. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i prosze o szanowanie roznicy pogladow. Bede ogromnie wdzieczna za przestrzeganie tych zasad.

    OdpowiedzUsuń
  54. Anonimowy3.4.11

    Jakby aronek sluchal co mowi Zagozda, to nie wypisywalby bzdur. Szkoda, ze Stefcia, miast glaskac nie powyrywala tych warkoczykow. Nagrania niearchiwalne niszczono zawsze - zgodnie z umowa z artystami. Tasmy archiwalne zatrzymywano. I nikt sie nie zajmowal jakas Gran. W mozaikach brali udzial wszyscy na zywo i nikt sobie nie zyczyl archiwizowania nagran (placono za jednorazowa emisje) Ale to wie kazdy. Manipulatorzy stalinowsko-ubeccy umieja z tego wysnuc wlasne teorie - antysemickie i antypolskie zarazem! Wielka sztuka erystyczna. Sprawa o pomowienia Szpilmana beda mialy final przed sadem - i to nie tylko w Polsce. Wiec sensownym byloby zwracanie uwagi na zawartosc postow - zawisc zalewa niektorym tu rozum!

    OdpowiedzUsuń
  55. Anonimowy3.4.11

    Wiera Gran nie wystapila przed wojna w Polskim Radiu ani jednego razu.

    OdpowiedzUsuń
  56. Anonimowy3.4.11

    Co mogl powiedziec Wiesenthal? W swoim oswiadczeniu napisal, ze nie ma u niego sladu dokumentow na Wiere Gran. Na twojego tate tez nic nie mial i takie zaswiadczenie by wydal. Dowodzi to jedynie faktu, ze ten czlowiek mial wyrywkowa wiedze - wszyscy (nawet Tuszynska) wiemy, ze na Gran istnieje szereg dokumentow - m.in. KW AK. Jesli Wiesental zaswiadcza, ze ich nie zna, to znaczy, ze nic na temat Gran nie wiedzial i tyle. W zadnym przypadku nie bylo to oswiadczenie na temat jej niewinnosci. Gdyby istnialy takie zaswiadczenia prof. Wilczura, Marka Edelmana, Ireny Sendlerowej (znala Gran z getta i wiedziala dobrze o kim mowi)to moze cos by to znaczylo. Zaswiadczenie Marianowicza - kolegi z listy Wildsteina, nic nie znaczy. Wrozenie z fusow Szczesnej, czy Edelman mruzyl lewe oko wymieniajac nazwisko Gran, czy tez moze prawe - spekulacje na korzysc p. Tuszynskiej, kolezanki jej szefa, nie zamienia jej w sedziego w demokratycznym panstwie. Co sobie te kobiety mysla, dezawuujac istnienie raportow podziemia akowskiego i ich rzetelnosc - czyz nie doswiadczylismy tego w latach 1945-1956 i pozniej? Za AK wsadzano wtedy do paki i tez czesto na sznur. Czy ktos z AKowcow mogl byc swiadkiem w procesie Gran? Zdrajcow karano w czasie wojny smiercia. Dzis robicie z Wiery Gran uciesniona bohaterke? Po wyjsciu z getta robila straszne rzeczy - i to po to by spiewac. Chorobliwa megalomania - zostalo jej do konca zycia. Ale jako Polak brzydze sie takimi ludzmi jak Wiera Gran. I nie jestem obywatelem tego samego panstwa, co ci ktorzy mysla, ze mozna ja darzyc szacunkiem. No ale wg Grossa roznie to ma byc w Polsce z Polakami. Czy to o podmurowanie tej legendy ma tu chodzic? kto tu wiec szczuje - jaka nacja?

    OdpowiedzUsuń
  57. Anonimowy3.4.11

    Wszyscy tórzy bronili Wiery Gran, byli parchami, byli w UB i tym podobne, ale ci którzy bronią Szpilmana, są krystaliczni, i wręcz im się należy autorytet. Smutne, biedny pan jest i szczerze współczuje. A przedwojną w RP WIera Gran wystąpiła wielokrotnie, chyba, że prpgramy radiowe kłamią, moze też bylu przed wojną już w UB?

    OdpowiedzUsuń
  58. Anonimowy3.4.11

    Widac z tego, ze w czasach pokoju jakikolwiek kontakt z Gran prowadzi do zaniku prawidlowego funkcjonowania i sprawnosci umyslowej. Podczas wojny cena moglo byc ludzkie zycie.

    OdpowiedzUsuń
  59. Anonimowy4.4.11

    Malgorzata Smorag-Goldberg, pracownik naukowy Instytutu Slawistyki paryskiej Sorbony, uczestniczac w promocji ksiazki Agaty Tuszynskiej "Oskarzona Wiera Gran", udzilila wywiadu Le Monde. Powiedziala w nim bezceremonialnie, ze Wladyslaw Szpilman byl "bardziej znany jako aparatczyk rezimu komunistycznego, niz jako pianista". Mimo, ze Wladyslaw Szpilman nigdy nie byl czlonkiem zadnej partii i wszyscy dobrze wiedza dlaczego byl znany. Pani Malgorzata Smorag-Goldberg tez to wiedziala, gdy udzielala wywiadu Le Monde. I wiedziala dobrze, ze mowi to o czlowieku, ktoremu Niemcy zamordowali w Treblince matke, ojca, dwie siostry i brata. Nie ma tu co dluzej debatowac na ten temat. Ksiazka Tuszynskiej jest elementem antypolskiej akcji przygotowujacej, wraz z ksiazkami Grossa, Engelging-Boni, Jana Grabowskiego i innych, grunt pod zadania finansowe organizacji zydowskich, ktore Polakow robia odpowiedzialnymi na Holocaust. Pozbawienie Polski w wyniku okupacji niemieckiej i sowieckiej wiekszosci inteligencji, ktora byla nosnikiem takich pojec jak honor, uczciwosc, prawdomownosc, umozliwiaja dzis powstawanie publikacji tego rodzaju i znajdowanie na nie kregu czytelnikow.

    OdpowiedzUsuń
  60. Anonimowy4.4.11

    Tu o dzialalnosci meza i aniola stroza Wiery Gran, "biednej ofiary" zydowskiej nagonki.
    Maz Wiery Gran - Kazimierz jezierski zasluzyl sie tak, ze nawet nie byl w spisie lekarzy (czyli byl na etacie jeszcze gdzies indziej!!! :
    http://www.polishclub.org/2011/02/09/tadeusz-m-pluzanski-lekarze-bezpieki/

    OdpowiedzUsuń
  61. Anonimowy4.4.11

    Ktos tu napisal, ze Szpilman pisal listy do tej Gran w 1952 roku? To zwykle oszustwo, podobnie, jak wszystkie pomowienia i oszczerstwa wobec Szpilmana. Niech ten list zostanie ujawniony w internecie. Niech oszust ratuje swoj "honor". I pozdrowi Agatke i Ewke - skok na kase dobrze sie zaczyna, ale Tusk z polskim rzadem da sobie rade! Pieniadze naleza sie tylko ludziom, ktorzy juz dzis maja prawo dochodzic swoich praw przed polskim sadem (i to robia - kazdy Polak ma do tego prawo by odzyskac co jego. I rzad tego przeciez nie kwestionuje), a w zadnym przypadku jakims organizacjom zydowskim z Nowego Jorku.

    OdpowiedzUsuń
  62. Anonimowy10.4.11

    Po co brala Gran zaswiadczenia m.in. od Wiesnthala? Czyzby sama nie wierzyla w uczciwosc sadow stalinowskich? Co robila Tuszynska w mieszkaniu Wiery Gran, wbrew ostatniej woli Wiery Gran ? Jaki jest przebieg procesu wytoczonego Tuszynskiej przez Szpilmana ? Co sie stalo z majatkiem (wg. twierdzen Gran 1 miliona dolarow, ktore zamierzala ofiarowac, za dozywotnie umieszczenie jej w domu aktora w Polsce), ktory Wiera Gran po sobie pozostawila ? Co sie stalo z kosztownasciami, ktore Tuszynska opisuje u siebie w ksiazce ? Kto przejal nad tymi rzeczami opieke ? Czy jakis "kopacz" ? Ktory z historykow IPN zajrzy wreszcie do materialow zrodlowych (prof. Wilczur napisal obszerne oswiadczenie do Wydawnictwa Literackiego, ktorego to nie opublikowalo, w ktorym okresla Tuszynska jako oszustke !!! i podaje, ze sie z zadnych opinii o Wierze Gran nie wycofuje) i odnajdzie 5 wyjetych z teczki Gran dokumentow, ktore dowiodly wspolpracy Wiery Gran z gestapo i jej przestepstw wojennych ? To takie sobie pytania do "obroncow" Wiery Gran ?

    OdpowiedzUsuń
  63. Anonimowy11.4.11

    Widzę że któs jest "doskonala" poinformowany, co Wiera Gran miała w domu, ile na koncie, a nawet jaka była jej ostatnia wola. Więc czemu zadaje pytanie co się z tym stało? Wszak skoro tyle już wie, czy nie mógłby wiedzieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  64. Anonimowy11.4.11

    Ktos tu strasznie zydlaczy! Po polskiemu nie laska sie nauczyc? A jesli sa trudnosci, to lepiej pisac do prasy dla odpowiednich odbiorcow (polecam gazete)

    OdpowiedzUsuń
  65. Anonimowy6.5.11

    Szanowni Państwo

    chciałabym poinformowania że dnia 10 maja (wtorek) o godz. 17:00 w bibliotece uniwersyteckiej UMK w Toruniu odbędzie się spotkanie z Agatą Tuszyńską. Impreza zorganizowana jest z okazji Tygodnia Bibliotek.
    Wszystkich "anonimowych krzykaczy" zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Anonimowy10.5.11

    A kogo ta pani jeszcze obchodzi?

    OdpowiedzUsuń
  67. Anonimowy10.5.11

    Dobre pytanie. Chyba nikogo ta pani juz nie obchodzi i dlatego robi teraz terenowa akwizycje, chcac wpychac biedakom swoj trefny towar. Uchachalam sie jak norka. A wreczenie Oskara, o pardon Nobla, bedzie kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  68. Tego węzła gordyjskiego nie rozplącze już nikt. Oczywiście także sądy mogą być skorumpowane i wydawać niesłuszne wyroki, w gąszczu niedomówień trzymałabym się jednak faktów: Wiera Gran miała proces i została uniewinniona.

    A co do samej książki... To nie tyle biografia, co studium tragicznego przypadku. Tuszyńska nie pokazuje nam "wariatki", tylko kobietę złamaną nienawiścią innych i oskarżeniami, pod koniec życia cierpiącą na urojenia prześladowcze.

    Ludzie potrafią zazdrościć, a Gran miała wszystko: urodę, sławę, pieniądze, no i przeżyła wojnę! Pewnie miała trudny charakter, a to już mieszanka wybuchowa. Całość nie-do-wybaczenia (sic!)

    Pomówienia tak bardzo zaszkodziły Gran, bo była artystką, osobą publiczną. Nie mogła więc skutecznie schronić się przed nimi, a z występów nie chciała zrezygnować. Kochała to, co robiła i robiła to dobrze.

    Uciekła "w siebie". Niestety obawiam się, że nigdy nie zwróciła się o pomoc do specjalisty. Nie odwiedziła żadnego psychologa i nie odbyła terapii, która pozwoliłaby jej przepracować całą tę traumę.

    Do mnie książka Tuszyńskiej przemawia i to bardzo. Każe zastanowić się nad sytuacjami granicznymi, wydobywa pokłady empatii i... powstrzymuje rękę z kamieniem, którym zbyt pochopnie chciałoby się rzucić.

    OdpowiedzUsuń
  69. Anonimowy1.7.12

    Wiera Gran nie zostala nigdy przez sad stalinowski w Warszawie uniewinniona. Siedziala w wiezieniu i sad nie skazal jej z braku dowodow na przestepcza dzialalnosc w Gettcie Warszawskim.
    I tylko tyle to znaczy!
    Nie bylo tez zadnego uniewinnienia w Izraelu. Bzdury produkowane na uzytek Wiery Gran. Plotki, ktore maja sie stac prawda. Ale sie nie stana!!!
    Wszystkie dokumenty zaswiadczaja o jej gestapowskiej dzialalnosci po opuszczeniu getta na terenie Warszawy w 1943 roku.
    I ofiary, ofiary dzialalnosci Wiery Gran - nie wolno o nich zapominac!!! Zydzi i ukrywajacy ich Polacy. Wiemy, kto najchetniej zapomnialby o pomordowanych Zydach! I kto nie chce pamietac o ukrywajacych ich Polakach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liwr6.4.13

      Człowieku!
      Nie ma takich dokumentów! I to właśnie ma świadczyć o jej winie. Jest oświadczenie Turkowa. I tyle. Reszta to popłuczyny. A Turkow żadnych dowodów nie miał (prócz prób odwrócenia uwagi od wystepów swojej żony Diany Blumenfeld dla wierchuszki Trzynastki).
      Tak jak nie ma żadnych dowodów na to, by Władysław Szpilman był policjantem w getcie i brał udział w akcji likwidacyjnej.

      Usuń
  70. Anonimowy30.8.12

    Witam!
    Widzę, że rozwinęła się tu b. ciekawa dyskusja. I co ciekawe bierze w niej udział przynajmniej kilka osób orientujących się w sprawie Wiery Gran i mających coś na ten temat do powiedzenia. Sam interesowałem się tą sprawą, szukałem nawet trochę w archiwach, ale nie doszło do żadnej publikacji. Natomiast zastanawiam się - może ktoś z piszących mógłby mi w tym pomóc - czy rzeczywiście zachowało się archiwum WG? Czy można się jakoś skontaktować z p. A. Halbersztamem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy9.9.13

      CIEKAWE,NAWET BARDZO,KTO JEST PAN ARON HALBERSZTAM,JAKIM CUDEM TRAFILDO WERY GRAN I TA W OSTATNIM OKRESIE ,NIEPELNA JUZ SPRAWNOSCI UMYSŁOWEJ,CHORA ZAUFALA U ,WYWIÓZL OD NIEJ OLBRZYMIE ZBIORY JEJ NAGRAŃ,NUT,FILMOW PRZEDWOJENNTCH Z WYTWÓRNI ZYDOWSKIEJ ITD ITP?PODOBNO ABSOLUTNIE NIE JEST ŻADNYM RABINEM,NIE UMIAL ODMOWIC ANI NAWET PRZECZYTAĆ kADISZU(????rabin?)PROSZĘ POSŁUCHAĆ OPINI SIOSR OD ŚW,KAZIMIERZA W PARYŻU GDZIE VERA GRAN ZMARŁA,DLACZEGO NIE WPUSZCZANO GO!!!!CZY PRAWDĄ JEST ,ŻE MIAŁ KLUCZ DO SEIFU NIEBOSZCZKI? PROKURATURA POWINNA TO WYJASNIĆ,ZBIORY POWINNY TRAFIĆ DO ARCHIWUM ZASP ALBO DO MUZEUM GETTA WARSZAWSKIEGO A PAN HALBERSZTAM STANĄC PRZED SADEM?!!!!

      Usuń
  71. Anonimowy5.11.12

    zostawcie ich w spokoju , odeszli sa juz po ,,tamtej stronie'',zostala muzyka ,piosenki i niech tak zostanie -to byly trudne i ciezkie czasy ,niech ich osadzi Bog

    OdpowiedzUsuń
  72. Anonimowy10.3.13

    Ale jaja. Tyle hałasu o książkę wcale nie o Gran, tylko o Tuszyńskiej...

    OdpowiedzUsuń
  73. Anonimowy12.4.13

    kazdy kij ma dwa konce,a kazda historia dwie strony, Pani Gran opowiedziala swoja tak jak Pan Szpilman swoja,kazdy kulturalny Polak/Zyd moze wyciagnac wnioski sam dla siebie.Po co te dyskusje,do niczego nie prowadza.Ksiazka jest ciekawa,bo daje do myslenia...Kazdy z nas ma cos na sumieniu lub cos z czego jest dumny.Uwazam ze spiewala pieknie i wiem ze pozwolila zapomniec choc na chwile tym co jej sluchali w getto o ich strasznym i tragicznym polozeniu.I za to tylko czesc jej pamieci!
    Polacy wspominajcie ze szacunkiem zmarlych nawet jezeli mieli slabe strony!

    OdpowiedzUsuń
  74. Anonimowy30.5.13

    Tuszyńska to sęp. Słusznie, że Wiera jej nie zaufała. Nie miałem pojęcia, że poleciała robić zdjęcia w czasie likwidacji mieszkania. To straszne! Okradła biedną Gran z godności. Te zdania o "pieluchach zaciągniętych pod pępek", jak tak można! Wiera była dumną, wielką gwiazdą, a Tuszyńska dla sławy i kasy zrobiła z niej starą, niedołężną wariatkę! Ciekawe, czy sama by chciała, by ktoś w podobny sposób "zajął się" nią, gdy będzie u kresu życia.

    OdpowiedzUsuń