foto

foto

niedziela, 19 maja 2013

Czarodziejski ogród z Auteuil


Za oknem leje jak z cebra. To już nie jest majowy deszczyk, ale jesienna ulewa. Na szczęście, gdy rano słońce wychylało się nieśmiało zza chmur, udało mi się odwiedzić jedno z najbardziej niezwykłych „parkowo-botanicznych” miejsc na mapie Paryża. Pewnie nigdy tam nie byliście, a założę się, że nawet niewielu Paryżan o nim słyszało. Zarządcy sąsiadującego z tym parkiem słynnego turnieju tenisowego Rolland Garros mieli nawet na niego chrapkę, chcieli „rozszerzyć” turniejowy stadion. Na szczęście nic z ich planów nie wyszło. A więc ujawniam tajemnicę. Chodzi o jeden z najstarszych parków botanicznych w Paryżu, o „szklarnie z Auteuil”, zbudowane w stylu secesyjnym, niczym Grand Palais, w 1895 roku.
Park ten znajduje się na południowym krańcu Lasku Bulońskiego, dotrzeć więc do niego nie jest łatwo, ale dla osób pasjonujących się botaniką, jest to miejsce warte odwiedzenia. Dziesiątki najbardziej wyszukanych roślin tropikalnych, kaktusów, roślin pnących a ponadto mnóstwo rzadkich drzew egzotycznych z Chin i Japonii. Ten ogród łączy w sobie elegancję klasycznego ogrodu francuskiego,  architektury secesyjną oraz egzotykę, której nie znajdziecie w żadnym innym paryskim ogrodzie.
Do 1968 roku ogród służył produkcji rolniczej, obecnie ma charakter jedynie rekreacyjny. I jest cudowną oazą ciszy i spokoju, nieprzypominającej snobistycznych, zaludnionych alejek ogrodu Luksemburskiego czy Ogrodów Tuleryjskich.
Warto może też zwrócić uwagę na  rzeźby zdobiące ogród utrzymane w klimacie dekadenckiego końca wieku. To Bachanalia zdobiące główną fontannę albo maszkarony z pracowni Rodina. 


Wejście do szklarni tropikalnej


I wewnątrz...

Intensywne kolory...

Przedziwne kształty...

Owoc czy warzywo?

Wisteria floribunda (Japońska glycynia)

Urodziwy tulipan pierzasty nieegzotyczny

Ficus Auriculata (Chiny)  czyli figowiec 



Aristolochia Literalis 


Jakiś rodzaj egzotycznych lwich paszczy

Wejście do secesyjnych szklarni

Bachanalie

16 komentarzy:

  1. No i proszę. Jak milczysz, to milczysz. A jak już zaczniesz to nadążyć za tobą trudno.
    Faktycznie, Lasek Buloński pocięto szosami jak pizzę (czytaj piccę), trudno rozeznać się w krajobrazie. Tereny kortów są bajeczne, zwiedzałam z rozkoszą, ale na prezentowany park nie trafiłam. Spróbuję, przy okazji. A zdjęcia? kiedy wystawa słynnej fotografki 'holly' ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Rozpędzam się, rozpędzam...może to wiosna tak dobrze na mnie wpływa...Wystawy na razie nie będzie, ale jest w planach...

      Usuń
  2. goraca20.5.13

    Trafilam tam kiedys zupelnym przypadkiem, wracajac pieszo do domu z jakiegos lunchu w szesnastce - nie musze chyba dodawac, ze jak trafilam to i wsiaklam i w domu bylam 3 godziny pozniej ;) Holly, cudowne zdjecia robisz,a to z wejsciem do szklarni az bym sobie wydrukowala - chapeau! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chyba się rumienię...

      Usuń
  3. Przepysznie!Piękne zdjęcia!Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała tam zajrzeć, lubię Ogrody i z braku znajomości innych odwiedzałam te snobistyczne, nie mając świadomości, że snobistyczne, z reguły odwiedzałam je o takich porach, kiedy nie było tam tak tłumnie, siadałam sobie na ławeczce i czytałam książkę, ale skoro są miejsca mniej tłumnie odwiedzane, to ja owszem, to ja tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród nie jest duży, ale szklarnie fascynują, nawet tacy ignoranci botaniczni jak ja się nimi zachwycili! Polecam, przy okazji może wizyty na Rolland Garros...

      Usuń
  5. cudowne te ogrody!
    szkoda, ze ich jeszcze nie widzialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Holly, odkrywaniu Paryża, jak widać, nie ma końca. Piękne miejsce znalazłaś! Ach, te secesyjne klimaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie! Mam jeszcze chyba materiału na następne cztery lata!

      Usuń
  7. Nastrojowe miejsce. Nie znalam go, wiec postaram sie odwiedziec ... Dzieki za wszelkie podpowiedzi o tak ciekawych miejscach...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę! Cieszę się, że pomagam odkryć coś nowego...

      Usuń