foto

foto

wtorek, 8 września 2009

Wedlug wzrostu...czyli o tym jak przygotowywano wizyte Sarkoziego

W ubiegly czwartek, Nicolas Sarkozy mial w programie wizyte w nowoczesnej, nowo zbudowanej fabryce W Normandii. Byla to pierwsza powakacyjna wizyta szefa panstwa i miala stworzyc image prezydenta na nastepne miesiace... Prezydenta w wielkiej formie...wypoczetego, zrelaksowanego, serdecznego dla otoczenia.
I wszystko byloby dobrze, gdyby biuro PR nie wpadlo na pomysl, aby w ramach przygotowan, wyslac do fabryki tajne pismo z rekomendacjami, aby pracownicy fabryki, ktorzy beda towarzyszyc Sarkoziemu...nie byli od niego wyzsi! Zadanie nielatwe, biorac pod uwage wzrost prezydenta Francji. Rekomendacje wykonano na piatke, a gdy zabraklo niskich wzrostem w tejze fabryce, po prostu dowieziono pracownikow autokarami z sasiednich filii. Problem polega na tym, ze informacja o kryteriach selekcji dostala sie do prasy.
Nie, w prasie francuskiej nie bylo przeciekow, nikt nie chcial stracic pracy... natomiast wyrwal sie z pytaniem o kryteria selekcji dziennikarz szwajcarski a pracownicy owej fabryki informacje te potwierdzili.... Tak, to prawda, dobierano nas pod wzgledem wzrostu... Przypomina to po trosze procedury stosowane w czasach...komunizmu. Nic dodac nic ujac.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza