Kilka dni temu w Luwrze, w hallu Napoleona ( ironia czy przypadek?) otwarta zostala zapowiadana hucznie, jako kluczowe wydarzenie obchodow roku Rosji we Francji wystawa zatytulowana „Swieta Rosja”. Ale nie dotyczy ona okresu najwiekszego promieniowania Rosji czyli XIX wieku, ale czasow, ktore w naszej wyobrazni kojarza sie raczej z dzika, barbarzynska Rosja czyli okresu od chrztu ksiecia Wlodzimierza otrzymanego z rak cesarza bizantyjskiego Bazylego w 988 roku az do czasow pierwszego prozachodniego cara, Piotra Wielkiego czyli do poczatkow XVIII wieku.
Okres ten jest akurat nam, Polakom, troszke lepiej znany niz Francuzom. Wychowalismy sie na obrazach "Alexandra Newskiego" Eiseinsteina puszczanego prawie na okraglo w niedzielne popoludnia w telewizji i Borysie Godunowie, ktorego nie udalo sie ominac milosnikom opery. Pozniej nadszedl Tarkowski z "Andrzejem Rublowem", ale takze z wielu innych wzgledow, nie tylko politycznych i propagandowych obraz tego okresu, rozwoju i ekspansji carskiej Rosji nie jest nam tak zupelnie obcy...
Okres ten jest akurat nam, Polakom, troszke lepiej znany niz Francuzom. Wychowalismy sie na obrazach "Alexandra Newskiego" Eiseinsteina puszczanego prawie na okraglo w niedzielne popoludnia w telewizji i Borysie Godunowie, ktorego nie udalo sie ominac milosnikom opery. Pozniej nadszedl Tarkowski z "Andrzejem Rublowem", ale takze z wielu innych wzgledow, nie tylko politycznych i propagandowych obraz tego okresu, rozwoju i ekspansji carskiej Rosji nie jest nam tak zupelnie obcy...Natomiast zastanawia zainteresowanie tym okresem Francuzow. Ich zwiazki z Francja w tym okresie sa praktycznie zadne, o czym swiadczy chociazby fakt, ze w Luwrze, w ktorym znalezc mozna absolutnie wszystko, nie ma praktycznie zadnego eksponatu z tego okresu Rosji. A wiec? Francuscy komisarze tlumacza sie, ze po rozpadzie ZSRR, Rosjanie szukaja swoich korzeni, zastanawiaja sie nad swoja tozsamoscia europejska a wiec nadarzyla sie okazja, aby im w tych poszukiwaniach pomoc.
Oczywiscie nie jestem w stanie opisac wszystkich 400 eksponatow, tym bardziej, ze nie do wszystkich udalo mi sie dotrzec, tlum jest okrutny a zwiedzajacy wpuszczani sa po odstaniu w potwornej kolejce malymi grupami, sprobuje jednak napisac chocby o kilku z nich, tych wazniejszych. Zostaly one zwiezione do Luwru z blisko trzydziestu muzeow, instytucji kulturalnych i klasztorow Rosji. Wiekszosc eskponatow nigdy tego kraju nie opuscila. Jest to wiec faktycznie dosc unikalna prezentacja kolekcji z Galerii Trietiakowskiej i muzeow w Nowgorodzie, Kijowie, Moskwie i wielu innych miejsc.
Serce a raczej zrodla Rosji bija w Kijowie. Nic wiec dziwnego, ze wystawe otwiera cala seria eksponatow znalezionych w grobach w okolicach Kijowa, gdzie w 988 ksiaze Wlodzimierz przyjal chrzest i wlaczyl lud Rusi do cywilizacji bizantyjskiej. I tu moje myslenie kieruje sie w strone magamary gdyz jak sie dowiedzialam, pierwsza wzmianka o Kijowie "QYYWB" znajduje sie w pisanym po hebrajsku liscie znajdujacym sie obecnie w zbiorach biblioteki w Cambridge. Okres kijowskiej Rusi ilustruja przedmioty znalezione podczas wykopalisk archeologicznych a wiec takie jak bizuteria, przedmioty uzytkowe, swiete figurki.
Innym prezentowanym dokumentem z tego okresu jest Kronika-Latopis Radziwilla. Pisany przez zakonnika cyrylica i bogato ilustrowany opowiada historie chrzescijanstwa od biblijnego potopu do mniej wiecej roku 1205 roku. Dlaczego ten dokument nazywa sie Kronika RadziwIlla? Skopiowany pod koniec XV wieku a podarowany w 1671 roku przez Boguslawa Radzwilla bibliotece w Krolewcu zostal w czasie wojen wywieziony do Petersburga. Oto jedna ze stron kroniki:
Innym prezentowanym dokumentem z tego okresu jest Kronika-Latopis Radziwilla. Pisany przez zakonnika cyrylica i bogato ilustrowany opowiada historie chrzescijanstwa od biblijnego potopu do mniej wiecej roku 1205 roku. Dlaczego ten dokument nazywa sie Kronika RadziwIlla? Skopiowany pod koniec XV wieku a podarowany w 1671 roku przez Boguslawa Radzwilla bibliotece w Krolewcu zostal w czasie wojen wywieziony do Petersburga. Oto jedna ze stron kroniki:
Z okresu swietnosci Rusi Kijowskiej pochodza rowniez imponujacych rozmiarow portrety dwoch pierwszych swietych, Gleba i Borysa. Postaci tych pierwszych meczennikow pojawiac sie beda na wystawie jeszcze nie raz. Rus Kijowska stala sie w tym okresie przedluzeniem cywilizacji bizantyjskiej. Po okresie schizmy a pozniej wypraw krzyzowych Konstantynopol kompletnie upada i cywilizacja bizantyjska przenosi swoje centrum na ziemie pozniejszej Ukrainy. Tam wlasnie budowane sa pierwsze swiatynie z bizantyjskimi kopulami jak dla przykladu w kosciele sw. Zofii w Kijowie.
Lata utwierdzania nowego porzadku religijnego jednoznacznie wiaze sie rozwojem kultu ikon, ktore nigdy nie beda stanowily osobnego dziela sztuki i na zawsze pozostana na sluzbie religii, ale o czym swiadczy ich ogromna ilosc na wystawie stanowia podstawowe zrodlo i swiadectwo rozwoju cywilizacyjnego Rusi. Z tego okresu pochodzi m.in pokazana na wystawie Dziewica z Wlodzimierza, ktora stala sie pozniej zrodlem inspiracji dla prac Andrzeja Rublowa.
Okres swietnosci Rusi Kijowskiej konczy sie wraz z najazdami Mongolow a jego role przejmuje stopniowo miasto Wlodzimierz, ze stolica w Suzdalu, skad pochodza przywiezione do Luwru slynne z kunsztownej dekoracji miedziane, pozlacane „Zlote drzwi „ - wykonane przy pomocy technik rzymskich ale z bizantyjska ikonografia. Zlote drzwi podawane sa czesto jako przyklad integrowania technik rzemiosla zachodnioeuropejskiego przez sztuke bizantyjska.
Od Iwana III, ktory mordujac braci i ludnosc Nowgorodu, ktory nie chce mu sie poddac uprawia polityke, nazwana oglednie przez kuratorow wystawy "poszerzaniem terytorium Rosji", Moskwa ma ambicje zdobycia pozycji nowego Konstantynopola. Niechec do cywilizacji rzymskiej zdaje sie przewazac, gdyz car zakazuje w sztuce korzystania z jakichkolwiek wplywow zachodu. Niechec do zachodu objawia sie rowniez uznaniem druku, wynalazku Gutenberga za herezje. W malarstwie, okres ten ilustruja najpelniej ikony, ascetyczny Sw. Onufry z wiankiem z lisci na biodrach czy sw. Jerzy zabijajacy smoka ze szkoly Nowogrodu. Sceny ze Sw. Jerzym pojawiaja sie jeszcze wielokrotnie w formie ikon czasem osobno, innym razem poprzez sceny z zycia. Obrazy bardzo zblizone w tonie do sienenskich prymitywow, pelne bogatej kolorystyki z dominacja zlota i czerwieni.
Wystawe zamyka 200 ikon z portretami rosyjskich Dziewic stylizowanych na wzorach bizantyskich i ogromnych rozmiarow portret Piotra Wielkiego à la Ludwik XIV w pozie i z mina obywatela swiata. Od niego zaczyna sie nowa Rosja a nam, nieszczescia zwiazane z jej ekspansja. Jesli ktos chcialby obejrzec pelna ikonograficzna dokumentacje tej wystawy to polecam jej strone internetowa .
No i oczywiscie wypatrzone male polonicum, ale jakze sympatyczne. W jednej z sal z eksponatami dotyczacymi sytuacji w Rosji po smierci Iwana Groznego, widnieje dosc duzych rozmiarow obraz z widokiem wnetrza krakowskiego kosciola ze zgromadzona w nim szlachta. Jest to ilustracja zaslubin slynnej, awanturniczej polskiej szlachcianki, Mariny Mniszchowny per procura z carem Dymitrem. Marina, jak wiadomo, zostala ukoronowana wkrotce na caryce Rosji, miala niezwykle bogate, pelne przygod zycie i wreszcie, stala sie bohaterka opery Mussorgskiego ” Borys Godunow”.
Nie mam zadnych watpliwosci, ze wystawa w Luwrze to piekny prezent dyplomatyczny dla Putina i jego nastepcy. Jeden z dziennikarzy francuskich zapytal ostatnio, dlaczego republikanska Francja w swoim panstwowym muzeum wlacza sie do wewnetrzenej debaty politycznej w Rosji? Dlaczego Francja uprawia propagande religijna i polityczna i dlaczego wystawie „Swieta Rosja” towarzyszy szereg konferencji na temat duchowosci wspolczesnych Rosjan. Niektorzy zarzucaja Francuzom wykorzystanie wystawy artystycznej do celow ideologicznych. Odpowiedz na te zarzuty znajduje sie chyba gdzie indziej.
Wystawe „Swieta Rosja „ otwierali prezydenci Sarkozy i Miedwiediew. Pobyt prezydenta Rosji w Paryzu w pierwszych dniach marca nie mial jednak tylko charakteru kulturalnego, ale byl zwiazany z negocjowanym przez Francje kontraktami w dziedzinie energetycznej i zbrojeniowej. Wystawa byla wiec czescia "pakietu "serwowanego Miedwiediewowi na talerzu. Pisala o tym „Liberation”.
Sezon Rosji we Francji ma wielu przeciwnikow. Przede wszystkim wsrod obroncow praw czlowieka, ktorzy paralelnie zorganizowali wystawe "Sezon Rosji we Francji" wystawiajc wszystko to, co w dziedzinie sztuki w Rosji jest zakazane.
W przyszlym roku polecalabym Francuzom zorganizowanie wystawy "Swieta Polska" o naszym katolicyzmie od X do XX wieku. Jest o czym robic wystawe. Gwarantuje!




4 commentaires: